Lotów w Bad Mitterndorf w 2022 roku nie będzie. Na Kulm wierzą jednak w rekordy
Kulm-Skiflugschanze w Bad Mitterndorf (fot. Julia Piątkowska)

Lotów w Bad Mitterndorf w 2022 roku nie będzie. Na Kulm wierzą jednak w rekordy

Jeszcze do niedawna wydawało się, że Puchar Świata w kolejnym sezonie (2021/2022) będzie zawierał zmagania na aż czterech skoczniach „mamucich”. Terminarz zakładał rozegranie konkursów w Bad Mitterndorf, Vikersund, Oberstdorfie i Planicy. Tuż po ogłoszeniu kwietniowej wersji, Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) postanowiła jednak wykreślić zmagania w Austrii.

 

Gdyby utrzymała się wcześniejsza wersja terminarza Pucharu Świata mężczyzn na sezon 2021/2022, skoczkowie mieliby wiele okazji do rywalizacji na obiektach „mamucich”. W planach było rozegranie konkursów PŚ w austriackim Bad Mitterndorf (8-9 stycznia), niemieckim Oberstdorfie (19-20 marca) i słoweńskiej Planicy (26-28 marca), a także Mistrzostw Świata w lotach w norweskim Vikersund (11-13 marca).

Kilka dni po ogłoszeniu tego terminarza, wykreślono z niego jednak rywalizację w Austrii. Głównym powodem tej decyzji było zbyt duże zagęszczenie konkursów w stosunkowo krótkim czasie. Tym samym zawodnicy, kończący 6 stycznia w Bischofshofen intensywny Turniej Czterech Skoczni, już kolejnego dnia musieliby brać udział w treningach i kwalifikacjach na Kulm-Skiflugschanze (HS-235) w Bad Mitterndorf.

Z jednej strony powodem decyzji o wykreśleniu Kulm z kalendarza był właśnie brak przerwy po Turnieju Czterech Skoczni, co nie byłoby optymalnym rozwiązaniem dla zawodników. Z drugiej, będziemy mieli także więcej czasu, aby jak najlepiej przygotować się do zawodów Pucharu Świata w 2023 roku i przede wszystkim Mistrzostw Świata w lotach w 2024 roku – mówi nam Werner Schrittwieser, oficer prasowy zawodów. Tym samym najbliższego konkursu na austriackim „mamucie”, możemy się spodziewać najprawdopodobniej w pierwszym kwartale 2023 roku.

Mimo, że skocznia Kulm ma nieco mniejszy rozmiar (HS-235) niż największe obiekty do lotów w Planicy (HS-240) i Vikersund (HS-240), to przedstawiciel austriackiej strony bardzo odważnie przyznał, że także w Bad Mitterndorf możliwe są loty poza granicę 250. metra. – Można tutaj polecieć więcej niż rekordowe 244 metry – zapewnił Schrittwieser, nawiązując do rekordu skoczni należącego od ponad pięciu lat do Słoweńca Petera Prevca. – Jest to zależne od zawodnika i odpowiedniej pogody. Skoczek w optymalnej formie, mający najlepsze warunki wietrzne, może polecieć tak daleko jak szybuje się w Vikersund czy Planicy – dodaje przekonany.

Od kilku lat logiczne wydaje się, że największe prawdopodobieństwo pobicia rekordu Stefana Krafta z Vikersundbakken (253,5 metra), istnieje właśnie w Vikersund lub Planicy. Austriacki przedstawiciel lokalnego komitetu organizacyjnego, wierzy w taką możliwość także na Kulm-Skiflugschanze. Jak zaznacza, nie jest to jednak priorytetem. – Ekscytujące zawody z wieloma lotami poza granicę 220. metra, będą dla nas ważniejsze, niż polowanie na nowe rekordy. Jeśli by się to wydarzyło, oczywiście będziemy szczęśliwi, ale naprawdę się nad tym nie skupiamy – mówi.

Schrittwiesera zapytaliśmy także o to, gdzie w rzeczywistości usytuowana jest skocznia narciarska Kulm. Wśród fanów skoków narciarskich powtarza się informacja, że obiekt jest położony pomiędzy gminami Tauplitz i Bad Mitterndorf. I to tej drugiej lokalizacji, zazwyczaj przypisywano miano gospodarza zawodów w skokach narciarskich. Bardziej dociekliwi twierdzili jednak, że skoczni bliżej do pierwszej z lokalizacji. – To ciekawa kwestia. Od 1 stycznia 2015 roku, obie gminy zostały połączone, tworząc gminę targową Bad Mitterndorf. I to właśnie w niej usytuowana jest skocznia. Przed tą datą, lokalizacją zawodów była gmina Tauplitz – tłumaczy Schrittwieser.

 

Bartosz Leja,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz