Polki z rekordami w Planicy. Kruczek: „Zaczęliśmy od resetu. Będziemy restrykcyjni i zdecydowani”
Nicole Konderla podczas zgrupowania w Planicy (fot. Łukasz Kruczek / PZN)

Polki z rekordami w Planicy. Kruczek: „Zaczęliśmy od resetu. Będziemy restrykcyjni i zdecydowani”

Polskie skoczkinie spędziły mijający tydzień w słoweńskiej Planicy, gdzie pod opieką trenera Łukasza Kruczka kontynuowały przygotowania do sezonu olimpijskiego. Nasze reprezentantki miały okazję szlifować technikę nie tylko na mniejszych obiektach, ale także na dużej skoczni HS-138.

 

Polki w Szczyrku i Planicy

Anna Twardosz Planica2021 fotPZN 300x200 - Polki z rekordami w Planicy. Kruczek: "Zaczęliśmy od resetu. Będziemy restrykcyjni i zdecydowani"
Anna Twardosz w Planicy (fot. Łukasz Kruczek / PZN)

Na zgrupowaniu w słoweńskiej Planicy przebywały wszystkie podopieczne trenera Łukasza Kruczka, czyli Kamila Karpiel, Nicole Konderla, Wiktoria Przybyła, Kinga Rajda, Joanna Szwab oraz Anna Twardosz. Nasze reprezentantki miały okazję trenować na obiektach HS-80, HS-102 i HS-138. – U części zawodniczek widać już spore zmiany, u części forma jeszcze bardzo faluje i te dziewczyny mają spore problemy techniczne. Całe lato będzie jednak podporządkowane korektom techniki, aby na zimę być już gotowym – tłumaczy szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

W sezonie 2021/2022, polskie zawodniczki staną przed szansą debiutu w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Jak do tej pory, żadnej z nich nie udało się awansować na najważniejszą sportową imprezę czterolecia. Czy to właśnie do tego wydarzenia, nasze reprezentantki szykują się specjalnie? – Sezon olimpijski jest taki, jak każdy inny. Oczywiście igrzyska są wyjątkową imprezą, ale najpierw trzeba przebrnąć kwalifikacje, a żeby to zrobić, trzeba dobrych skoków na wszystkich zawodach liczonych do systemu kwalifikacyjnego. Zaczęliśmy od resetu i powrotu na całkiem małe skocznie. Będziemy też do wielu innych kwestii podchodzić bardziej restrykcyjne i zdecydowanie – podkreśla Kruczek.

Przypomnijmy, że Polki mają już pierwszy konkursowy test na igelicie, którym był Memoriał Tadeusza Pawlusiaka w Szczyrku. Na średniej skoczni HS-75, najlepszą zawodniczką okazała się Nicole Konderla, a tuż za nią na podium uplasowały się Anna Twardosz i Joanna Szwab. – Czy to niespodzianka? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Skoki wszystkich podczas tego sprawdzianu, były raczej słabsze od tych, które widzieliśmy wcześniej na treningach. Patrząc jednak na czołówkę, to właśnie te nazwiska podczas treningów też były najlepsze – potwierdza 45-letni szkoleniowiec.

W zawodach na skoczni Skalite, nie pojawiła się Kinga Rajda, która jeszcze kilka sezonów temu była niekwestionowaną liderką kadry. Z czym związana była ta absencja? – Kinga zaczęła treningi trochę później od pozostałych zawodniczek i motorycznie jest na innym etapie. Wkrótce jednak te różnice znikną – zapewnia Kruczek.

 

Zwycięska Konderla, Szwab wraca na dobre tory

Joanna Szwab Planica2021 fotPZN 300x200 - Polki z rekordami w Planicy. Kruczek: "Zaczęliśmy od resetu. Będziemy restrykcyjni i zdecydowani"
Joanna Szwab w Planicy (fot. Łukasz Kruczek / PZN)

Ze zgrupowania w Słowenii bardzo zadowolona była wspomniana Konderla. – Było sporo dobrych treningów na różnego rodzaju skoczniach. Po raz pierwszy byłam w Planicy i tamtejsza duża skocznia jest prześwietna! Zresztą K-95 też jest bardzo fajna, ale na dużej w Planicy skakałam po raz pierwszy. Na memoriale nie oddałam dobrych skoków, a te w Planicy były już całkiem niezłe. Cały czas muszę się koncentrować, żeby to pchanie na progu było robione całą stopą. To jest teraz priorytet – zaznacza zawodniczka, która podczas jednego z treningowych skoków na dużej Bloudkovej Velikance ustanowiła nowy rekord życiowy, wynoszący teraz 124,5 metra. O nową życiówkę pokusiła się także najmłodsza z naszych kadrowiczek, 16-letnia Wiktoria Przybyła, która uzyskała 118 metrów.

O znaczącej poprawie, szczególnie w zakresie przygotowania mentalnego, wspomniała także Joanna Szwab. Najbardziej doświadczona z polskich zawodniczek, jeszcze minionej zimy była wyraźnie niezadowolona z tego elementu. „Nawet nie macie pojęcia ile emocjonalnie kosztuje mnie ten sport. Więc proszę wszelkie komentarze zostawić dla siebie, ja was nie oceniam i proszę o to samo” – pisała tuż po przedwczesnym zakończeniu sezonu na Instagramie. – Trzeba tysiąc razy przegrać, żeby raz wygrać. Ten sezon jest dla mnie czasem nauki. Przegrywać też trzeba umieć – mówiła z kolei podczas Mistrzostw Świata w Oberstdorfie. Już w trakcie słoweńskiego zgrupowania, 24-letnia Polka napisała: „Nogiii dopięte, w głowie poukładane teraz dzialamyyyy!„. Odczucia swojej podopiecznej zdaje się po części potwierdzać Łukasz Kruczek. – Pewne kwestie są uporządkowane i Asia z nową motywacją weszła w kolejny okres przygotowań. Problemów nie rozwiązuje się z dnia na dzień. Jedne są już rozwiązane, ale są też takie które wymagają więcej czasu – tłumaczy.

Niezbyt zadowolona ze swojego wejścia w sezon letni zadowolona była z kolei Anna Twardosz, która minionej zimy prezentowała się najlepiej z polskich skoczkiń. „Obóz w Planicy zaliczony. Może skoki nie były super, ten tydzień był dla mnie ciężki, ale trzeba było upaść, żeby mocniej odbić się od dna, teraz może być tylko lepiej” – napisała na Instagramie 24. zawodniczka światowego czempionatu w Oberstdorfie.

 

Plany startowe Polek

Lukasz Kruczek 2020 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Polki z rekordami w Planicy. Kruczek: "Zaczęliśmy od resetu. Będziemy restrykcyjni i zdecydowani"
Łukasz Kruczek (fot. Julia Piątkowska)

Najważniejszy wydaje się póki co fakt, że na tym etapie przygotowań do sezonu olimpijskiego, żadna z polskich skoczkiń nie narzeka na problem zdrowotne. – Od naszego szczepienia na koronawirusa minął już miesiąc i nie mamy w drużynie żadnych skutków ubocznych. Urazów wynikających z treningu też brak i oby tak pozostało – zapewnia szkoleniowiec naszych reprezentantek.

Zanim jednak Biało-Czerwone przystąpią do walki o olimpijską kwalifikację, czekają je ważne letnie konkursy. W planach jest start Polek w Mistrzostwach Polski na świeżo wyremontowanej Średniej Krokwi w Zakopanem (9 lipca) i Letnim Grand Prix na dużej skoczni w Wiśle (16-18 lipca). – Równocześnie w planie są także starty w zawodach Pucharu Kontynentalnego, one też są ważne. W najbliższym czasie będziemy startować w cyklu LOTOS Cup [19-20 czerwca w Szczyrku – przyp.red.], później mamy zgrupowanie w Wiśle. Po drodze jest jeszcze FIS Cup w Otepää, ale to raczej konkursy dla zawodniczek z „rezerwy” – wyjaśnia trener Kruczek.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez KONDERLA Nicole (@konderlanicole)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anna Twardosz (@anna_twardosz12)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Aśka Szwab (@a_s.k_a)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kamila Karpiel (@kamcia_karpiel)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Wiktoria Przybyła (@_wiedzma_02)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez 𝕂𝕀ℕ𝔾𝔸 ℝ𝔸𝕁𝔻𝔸 (@kinga_rajda)

 

Bartosz Leja, Łukasz Serba,
źródło: informacja własna / Instagram

 

Podziel się:

Dodaj komentarz