You are currently viewing Trzech Finów ze stypendium. Co z resztą skoczków z Kraju Tysiąca Jezior?

Trzech Finów ze stypendium. Co z resztą skoczków z Kraju Tysiąca Jezior?

Fińskie Ministerstwo Kultury postanowiło przyznać stypendium dla sportowców. 90 reprezentantów kraju Suomi otrzymało otrzymało wsparcie w wysokości od 20 tys. do 6 tys. euro. Na liście znalazło się tylko trzech skoczków narciarskich.

 

Kiedyś niedoścignieni w skokach narciarskich, Finowie po dziś dzień nie mogą podnieść się z kryzysu jaki ich dopadł. Ostatnim reprezentantem Suomi, który wygrał konkurs Pucharu Świata był Anssi Koivurnanta. Fin triumfował na skoczni Bergisel w Innsbrucku w 2014 roku. Dodajmy, że były to zawody mocno loteryjne, a zamiast dwóch serii odbyła się wtedy tylko ta pierwsza. W ostatnich siedmiu latach, w czołowej szóstce pierwszoligowych zawodów zameldował się jedynie jeden fiński skoczek. Dwa razy udało się to osiągnąć Anttiemu Aalto.

Niko Kytosaho Lahti2020 fotAnnaTrybus 300x200 - Trzech Finów ze stypendium. Co z resztą skoczków z Kraju Tysiąca Jezior?
Niko Kytosaho (fot. Anna Trybuś)

Były trener Ryoyu Kobayashiego, czyli Janne Väätäinen jako cel postawił sobie przywrócenie świetności fińskim skokom narciarskim. Ostatnia zima w wykonaniu jego podopiecznych nie należała jednak do zbyt udanych. Lider fińskiej kadry, czyli wcześniej wspomniany Aalto zaliczył najgorszą od trzech lat zimę, a przebłyski formy zaprezentował jedynie podczas Mistrzostw Świata w Lotach w Planicy i podczas 69. Turnieju Czterech Skoczni. Pozytywnym akcentem może być coraz lepsza dyspozycja Niko Kytösaho. 21-letni skoczek w klasyfikacji generalnej znalazł się co prawda za Aalto, ale w porównaniu do sezonu 2019/2020 to właśnie on odnotował największy progres formy. 

Na liście stypendystów fińskiego Ministerstwa Kultury znalazło się jedynie trzech skoczków. Wcześniej wspomniani Aalto i Kytösaho obdarzeni zostali zapomogą w wysokości 10 tys. euro, a Arttu Pohjola otrzymał stypendium o wartości 6 tys. euro. – Celem grantu jest zapewnienie sportowcom warunków finansowych do profesjonalnego przygotowania, tak aby mogli odnosić sukcesy w międzynarodowych konkursach. Granty są uznaniowe i uwzględniają sukcesy sportowca w zawodach – czytamy na stronie Fińskiego Związku Narciarskiego.

Stypendystami zostali ci sami skoczkowie, którzy zostali powołani do kadry narodowej na sezon olimpijski. Kadra A reprezentacji Suomi w porównaniu do poprzedniej zimy została dość mocno zmniejszona. Jednym z powodów uszczuplenia zespołu miały być gorsze wyniki osiągane przez podopiecznych Väätäinena. Przypomnijmy, że w fińskim zespole na sezon 2020/2021 znalazło się trzech zawodników więcej, w tym między innymi Jarkko Määttä, który po raz pierwszy od dwóch lat zdobył w tym roku punkty Pucharu Świata. 

Za słabszymi wynikami, które osiągają zawodnicy z Kraju Tysiąca Jezior idą również mniejsze zarobki za miejsca zajmowane w zawodach Pucharu Świata. Ubiegłej zimy Aalto zarobił 8950 franków szwajcarskich, Kytösaho wzbogacił się o 4700, a Määttä o zaledwie 300 CHF. Tylko trzech skoczków w kadrze A nie wróży jednak zbyt dobrze jeśli chodzi o zaplecze finansowe zawodników, którzy znaleźli się poza reprezentacją narodową. Przypomnijmy, że fińską kadrę sponsoruje rodzima firma meblarska Modeo, która w przypadku słabszych wyników reprezentacji z wsparcia finansowego może zawsze łatwo zrezygnować. Dodatkowo o gorszej sytuacji finansowej rodzimej federacji w pandemicznych realiach wspominał tutaj Antti Aalto

Jak wyglądać więc będzie sytuacja kadry Suomi w następnych latach? Czy Finowie już na stałe znikną ze skokowej mapy świata? Trudno wyciągać na razie bardzo pochopne wnioski, jednak wydaje się, że to właśnie sezon olimpijski może być dla tej kadry decydujący. Zawodnicy będą mieli okazję sprawdzić się w konkursach igrzysk olimpijskich oraz na mistrzostwach świata w lotach w Vikersund. Za podopiecznymi trenera Janne Väätäinena już jedno zgrupowanie w kraju. Obecnie reprezentanci kraju Suomi przebywają na obozie treningowym w słoweńskim Kranju.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Antti Aalto (@antti.aalto)

 

Weronika Brodowska,
źródło: hiihtoliitto.fi

 

Podziel się:

Dodaj komentarz