Polska kadra po treningach zagranicą i w Zakopanem. „Różnorodność skoczni jest bardzo istotna”
Jarosław Krzak w Zakopanem (fot. Instagram.com/jkrzk)

Polska kadra po treningach zagranicą i w Zakopanem. „Różnorodność skoczni jest bardzo istotna”

Polska kadra skoczków rozkręca się w przygotowaniach do sezonu olimpijskiego. Biało-Czerwoni mają za sobą zgrupowanie w Predazzo i Innsbrucku, a także skoki na igelicie w Zakopanem. Teraz naszą reprezentację czekają kolejne zagraniczne treningi, które odbędą się w austriackim Ramsau.

 

Wiosenne skoki reprezentantów Polski rozpoczęły się pod koniec maja na skoczniach Skalite (HS-75 i HS-104) w Szczyrku. Już w czerwcu podopieczni trenera Michala Doležala udali się na pierwsze zagraniczne zgrupowanie do Włoch i Austrii. Tam mieli okazję przetestować obiekty HS-104 w Predazzo i dużą Bergisel HS-130 w Innsbrucku. Już po powrocie do kraju, biało-czerwona drużyna udała się do Zakopanego, gdzie trenowała na Wielkiej Krokwi (HS-140). – Różnorodność skoczni jest dla zawodnika bardzo istotna. Każdy obiekt może być na swój sposób nietypowy i ważnym jest, żeby nie dać się tym zaskoczyć. Dlatego zmienianie skoczni jest konieczną praktyką – podkreśla Jarosław Krzak, który do kadry narodowej dołączył w poprzednim sezonie.

We wszystkich tych treningach w pełni uczestniczyło łącznie jedenastu z trzynastu skoczków kadry. W tym gronie byli: Stefan Hula, Kacper Juroszek, Jarosław Krzak, Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Tomasz Pilch, Andrzej Stękała, Paweł Wąsek, Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Razem z kolegami był także Kamil Stoch, jednak najbardziej utytułowany z polskich reprezentantów wciąż nie trenuje z pełnym obciążeniem po operacji usunięcia narośli kostnej na prawej stopie. Po zabiegu, który miał miejsce w połowie maja, skoczek z Zębu zapowiada powrót na skocznię już pod koniec czerwca. Cały czas jednak, trzeci zawodnik minionego sezonu zimowego kontynuuje treningi na siłowni i proces rehabilitacyjny. Ponadto, na indywidualne treningi w Szczyrku postawił „trzynasty kadrowicz”, czyli Maciej Kot, który po decyzjach Polskiego Związku Narciarskiego do sezonu olimpijskiego przygotowuje się indywidualnie, we współpracy ze swoim bratem (i jednocześnie trenerem), Jakubem Kotem.

Polscy kadrowicze rozkręcający się na skoczni mają już w perspektywie inauguracyjne zawody Letniego Grand Prix na skoczni im. Adama Małysza (HS-134) w Wiśle, które odbędą się w dniach 16-18 lipca. Wcześniej naszych reprezentantów będą jeszcze czekać Mistrzostwa Polski na świeżo zmodernizowanej Średniej Krokwi (HS-106). Zanim jednak nadejdzie czas konkursowych testów, nasi skoczkowie mają jeszcze w planach zgrupowania właśnie w Wiśle, a także w austriackim Ramsau na normalnej skoczni HS-98.

Jak aktualnie wyglądają przygotowania Biało-Czerwonych? – Nadal mamy treningi siłowe, choć są one mniej intensywne. Jeździmy na obozy całą grupą, więc wszystko jest łatwiejsze niż w sezonie zimowym. Nadal niektóre kwestie są bardziej uporczywe przy wyjazdach za granicę, jednak jesteśmy już zaszczepieni na koronawirusa i mam nadzieję, że niedługo wszystko zacznie wracać na swoje miejsce – mówi nam 20-letni Krzak, w którym szkoleniowcy nadal widzą spory sportowy potencjał. – Ostatnio czułem się na skoczni całkiem dobrze, ale nie myślałem o tym czy jestem już „zadomowiony” w kadrze, czy nie. Po prostu weszliśmy w nowy sezon i trenujemy dalej – podsumował.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jarek Krzak (@jkrzk)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Paweł Wąsek (@wasekpawel)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jakub Wolny 😈 (@szyybki)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Maciej Kot (@maciejkot)

 

Bartosz Leja,
źródło: informacja własna / Instagram

 

Podziel się:

Dodaj komentarz