Robert Johansson znowu na skoczni. Czy wystartuje w Wiśle?
Robert Johansson (fot. Alexey Kabelitskiy)

Robert Johansson znowu na skoczni. Czy wystartuje w Wiśle?

Do konkursów w Wiśle pozostało zaledwie 6 dni. Wciąż żadna z reprezentacji nie podała składów na inaugurujące sezon letni zawody. Można zatem jedynie przypuszczać, w jakich zestawieniach przyjadą do Beskidów poszczególne ekipy. Czy powracający po operacji pleców Robert Johansson pojawi się na starcie wiślańskich zmagań?

Miniony sezon był dla 30-letniego Johanssona jednym z najlepszych w karierze. Podopieczny Alexandra Stöckla ubiegłej zimy nagromadził aż 884 oczka, co ostatecznie dało mu ostatecznie piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Reprezentant kraju „Wikingów” pięciokrotnie stawał na podium pucharowych zawodów, w tym m.in. wygrał konkurs indywidualny w fińskim Lahti. Ponadto podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie wywalczył srebrny medal podczas zmagań na dużej skoczni oraz w konkursie drużyn mieszanych. Johansson zabłysnął również rekordową próbą na odległość 142,5 metra podczas drugiego konkursu w Niżnym Tagile.

Wyniki Norwega mogłyby być dużo lepsze, gdyby nie problemy z plecami, z którymi borykał się od dłuższego czasu. Z tego też powodu skoczek z Lillehammer w połowie maja poddał się zabiegowi operacyjnemu, który miał na celu pozbycie się dokuczliwych dolegliwości. – Ból dawał mi się we znaki szczególnie w ostatnich dwóch sezonach, jednak w ostatnim czasie się nasilił. Wykonaliśmy badanie przy pomocy rezonansu magnetycznego, które wskazało przyczynę takiego stanu. Po konsultacjach z lekarzem doszliśmy do wniosku, że operacja będzie jedynym słusznym rozwiązaniem – tłumaczył 30-letni skoczek.

Przebyty zabieg opóźnił powrót na skocznię Johanssona. Reprezentant klubu Søre Ål IL do tej pory trenował indywidualnie, wykonując przede wszystkim ćwiczenia siłowe. Po blisko dwóch miesiącach od operacji dwukrotny indywidualny brązowy medalista olimpijski z Pjongczangu ogłosił, że wrócił do normalnych treningów na skoczni. Pierwsze oddane próby pokazały, że z jego plecami jest już wszystko w porządku. – Przerwa była naprawdę długa. Zdążyłem już się przyzwyczaić do dotychczasowych form treningów, ale dobrze jest znowu skakać. Oddałem kilka dalekich skoków, co pozwoliło sprawdzić jak moje plecy zareagują na obciążenia skokowe, jednak wszystko jest w porządku. Nie czuję żadnego bólu – dodał. Odczuwam jeszcze zmęczenie minionym sezonem, który był niezwykle intensywny, jednak czuje się zmotywowany do ciężkiej pracy. Znalazłem pomysł na jeszcze lepsze skakanie – zakończył swoją wypowiedź zawodnik.

Czy były rekordzista świata w długości lotu zdąży z przygotowaniami do konkursów w Wiśle? Trener Stöckl nie ogłosił jeszcze składu na przyszłotygodniowe zawody, jednak zapewne znakomity norweski lotnik będzie potrzebować jeszcze więcej czasu, żeby przygotować odpowiednią formę do startów w zawodach najwyższej rangi.

Łukasz Serba,
źródło: Facebook

Podziel się:

Dodaj komentarz