You are currently viewing Janni Reisenauer: „Zdecydowałem się na indywidualne treningi. Chcę startować w Pucharze Świata”
Janni Reisenauer (fot. Julia Piątkowska)

Janni Reisenauer: „Zdecydowałem się na indywidualne treningi. Chcę startować w Pucharze Świata”

Janni Reisenauer jest jednym z austriackich skoczków, który mimo trenowania poza kadrami narodowymi, jest w stanie odnosić sukcesy na międzynarodowej arenie. Tego lata 23-latek powrócił na podium zawodów FIS Cup po ponad trzyletniej przerwie. – Chcę startować w zawodach wyższej klasy, takich jak Puchar Kontynentalny czy Puchar Świata – zapowiada ambitnie zawodnik z Bischofshofen.

 

Przed rozpoczęciem sezonu 2021/2022, Janni Reisenauer miał na swoim koncie trzy podia zawodów FIS Cup. Tego lata Austriak po raz pierwszy zdołał wygrać trzecioligowe zmagania. Zaczął od zwycięstwa na początku września w słoweńskim Ljubnie, a później dołożył do tego dwa triumfy przed własną publicznością w Villach. Cz 23-letni skoczek odczuwał presję związaną z walką o czołowe lokaty? – Zdecydowanie bardziej spokojny byłem drugiego dnia zawodów. Pierwsze zwycięstwo ściągnęło ze mnie całą towarzyszącą mi presję, przez co byłem bardziej zmotywowany by dobrze zaprezentować się jeszcze raz – przyznał. – To było niesamowite uczucie! Wiedziałem, że jestem w całkiem dobrej formie, ale jeszcze przed konkursami trochę z tym walczyłem i wtedy byłem trochę zdenerwowany. Jednak ze skoku na skok się poprawiałem – podsumowuje. 

Austriackie zaplecze jest niewątpliwie jednym z najmocniejszych wśród wszystkich nacji w skokach narciarskich. Wystarczy zauważyć, że czołową trójkę w klasyfikacji generalnej FIS Cup okupują właśnie Austriacy, a dwoje czołowych zawodników w Letnim Pucharze Kontynentalnym to kolejni przedstawiciele tej nacji – W tej chwili jesteśmy dość silni. Myślę, że każdy daje z siebie wszystko i jesteśmy bardziej jak wielka grupa przyjaciół, która dobrze się bawi i ma te same cele. Właśnie to czyni nas obecnie tak silnymi. Ja jednak tak naprawdę nie trenuję z drużyną. Zdecydowałem się na trening z moim ojcem – ujawnił Reisenauer przygotowujący się do zimy poza kadrami narodowymi.

Sukcesy odnoszone przez skoczka z Bischofshofen póki co jednak odbijają się echem przede wszystkim w narciarskiej trzeciej lidze. Czy dla zawodników z zaplecza trudno jest otrzymać szansę debiutu w konkursach wyższej rangi? – Poziom jest wszędzie bardzo wysoki. Weźmy na przykład Estończyka Arttiego Aigro, który był niewiarygodnie silny podczas Pucharu Kontynentalnego w Bischofshofen, ale już na zawodach FIS Cup w Villach popełnił kilka małych błędów i nie było go na podium – ocenia Reisenauer. – Osobiście chcę startować w zawodach wyższej klasy, takich jak Puchar Kontynentalny czy Puchar Światowy. Z tego powodu pracuję bardzo ciężko i zobaczymy, jak potoczy się moja podróż tej zimy – dodaje.

W nawiązaniu do informacji o zakończeniu kariery przez Gregora Schlierenzauera, zapytaliśmy jego rodaka o to, jak wiele znaczy postać utytułowanego Tyrolczyka dla młodszych austriackich skoczków narciarskich? – Przede wszystkim chciałbym  pogratulować mu niesamowitej kariery. Myślę, że zainspirował całe pokolenie lub nawet więcej! Przeniósł skoki narciarskie na nowy poziom profesjonalizmu. Czasami spotykaliśmy się podczas obozu treningowego. Nigdy nie mieliśmy jednak okazji, żeby dłużej podyskutować o skokach narciarskich. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś go spotkam, może jako trenera? Myślę, że mógłbym się od niego wiele nauczyć. Każdy czerpał coś z jego techniki i według mnie był pierwszym zawodnikiem, który tak płasko prowadził narty podczas lotu i między innymi to uczyniło go niesamowicie silnym – podkreśla wicelider cyklu FIS Cup.

Co prawda ostatnio nasz rozmówca nie miał okazji spotkać Schlierenzauera, jednak jak wiemy z vlogowej przestrzeni, Austriak spędził miło czas z innym zawodnikiem startującym najczęściej w zawodach najwyższej rangi. Niedawno Reisenauer pojawił się gościnnie w najnowszym vlogu Naoki Nakamury na YouTubie. – Naoki przebywał w Bischofshofen ze mną i moją rodziną, gdzie razem trenowaliśmy z moim tatą. Ja nie mam żadnych zaciętych rywali w skokach narciarskich. Traktuję to środowisko bardziej jak dużą rodzinę, którą widzę tylko w weekendy. Mam na myśli przede wszystkim tych, których znam od ponad dziesięciu lat – przyznał Austriak, podkreślając jednocześnie, że zmaganiom na skoczni często towarzyszy również przyjaźń.

W rozmowie z sympatycznym Austriakiem zahaczyliśmy również o polskie akcenty. Wszak pierwsze dwa podia zawodów FIS Cup, Janni Reisenauer wywalczył w lipcu 2016 roku na skoczni Skalite w Szczyrku. – Uwielbiam Szczyrk. Jeździliśmy tam co roku na treningi, kiedy jeszcze trenowałem jeszcze kombinację norweską. I do niedawna faktycznie to właśnie tam zanotowałem swój najlepszy indywidualny wynik. Dobrze pamiętam te konkursy. W pierwszym z nich prowadziłem nawet w pierwszej rundzie, tak samo jak w Villach, ale wtedy moja głowa była zbyt słaba, a ja byłem zbyt zdenerwowany – podsumował ze śmiechem.

 

Ewa Skrzypiec,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz