You are currently viewing Maren Lundby odpuszcza sezon olimpijski! „Muszę o siebie zadbać, nie nadaję się teraz do skoków”
Maren Lundby (fot. Julia Piątkowska)

Maren Lundby odpuszcza sezon olimpijski! „Muszę o siebie zadbać, nie nadaję się teraz do skoków”

Sensacyjne wieści dotyczące skoków narciarskich kobiet dotarły dziś z Norwegii. Trzykrotna zdobywczyni Kryształowej Kul, mistrzyni olimpijska i mistrzyni świata Maren Lundby, już teraz rezygnuje z udziału w zimowym sezonie 2021/2022. To oznacza, że utytułowana Norweżka nie obroni w Pekinie olimpijskiego złota, które wywalczyła w 2018 roku w południowokoreańskim Pjongczangu.

 

Maren Lundby z pewnością jest jedną z najbarwniejszych postaci żeńskich skoków narciarskich. Norweżka przyciąga uwagę nie tylko wielkimi sportowymi osiągnięciami, ale także choćby działaniami na rzecz równouprawnienia kobiet w narciarskim środowisku. Tego lata kilkukrotnie zaskoczyła kibiców pozasportową aktywnością. W lipcu podczas meczu piłki nożnej, w którym brała udział jako czynna zawodniczka, doznała wstrząśnienia mózgu. To w pewnym stopniu było przyczyną jej późniejszej decyzji o absencji w międzynarodowych zawodach w sezonie letnim.

Później Norweżka zaskoczyła ponownie, decydując się na… występ w norweskiej odsłonie „Tańca z gwiazdami”. Już wtedy w norweskim środowisku narciarskim pojawiły się nawet głosy krytyki, mówiące o braku profesjonalizmy Lundby, która w perspektywie powinna mieć przygotowania do sezonu olimpijskiego. 27-latka nic sobie z tego jednak nie robiła… robiąc tradycyjnie swoje.

Teraz w rozmowie z norweską telewizją NRK ujawniła zaskakujące kulisy swoich ostatnich przejść. Okazuje się, że od dłuższego czasu boryka się z utrzymaniem wagi odpowiedniej dla skoczkini narciarskiej. Zdając sobie sprawę, że aby zejść do optymalnej wagi pozwalającej jej odnosić sukcesy, musiałaby mocno balansować na granicy zdrowia, Lundby postanowiła odpuścił starty w sezonie olimpijskim. To w przypadku obrończyni tytułu sensacyjna decyzja.

W skokach narciarskich stawiane są przed nami ekstremalne wymagania, a jednym z nich jest utrzymanie odpowiedniej wagi. Moje ciało z przyczyn naturalnych trochę się ostatnio zmieniło, dlatego nie zamierzam niczego poświęcać, aby w Pekinie być na najwyższym poziomie. To bardzo ciężkie, ale uważam, że to dobra decyzja i robię to, bo muszę zadbać o siebie, a nie iść na skróty. Wiem, że zawsze byłam bardzo dobra w wykonywaniu zadań właściwie i dalej zamierzam tak robić – ujawniła, podczas gdy na jej twarzy pojawiły się łzy. – Wciąż chcę mieć długą karierę i to wszystko jest dla mnie trudne, bo naprawdę chcę nadal skakać na nartach. W tym sezonie jednak tak nie będzie – dodała.

Okazuje się, że problemy Maren Lundby z restrykcyjnymi zasadami żywieniowymi towarzyszącymi skoczkiniom, nie są dla Norweżki nowością. Mimo, że sama podkreśla, że w czasie dotychczasowej kariery nie skupiała się na tym, aby kontrolować wagę w niezdrowy sposób, to w zeszłym sezonie w jej sportowym progresie właśnie ta kwestia okazała się jedną z największych bolączek. Przypomnijmy, że podopieczna trenera Christiana Meyera ani razu nie zameldowała się na podium zawodów Pucharu Świata, a mimo tego w Oberstdorfie zdołała wywalczyć złoty medal Mistrzostw Świata na dużej skoczni. – Ubiegły sezon był dla mnie wyzwaniem, ale potem zanotowałam dobrą kontynuację zimy wraz z mistrzostwami. To był dla mnie główny cel sezonu i jedne z najlepszych chwil, jakich doświadczyłam na skoczni – podkreśliła.

Maren Lundby skwitowała też słowa krytyki, które padły pod jej adresem po decyzji o udziale w tanecznym programie „Skal vi danse”. – Świetnie się bawię i jestem szczęśliwa. Moje zdrowie jest na dobrym poziomie i być może nigdy nie byłam zdrowsza, niż teraz. Moje ciało jednak nie nadaje się teraz do skoków narciarskich. Chcę jednak w przyszłości skakać na nartach. Muszę to jednak dobrze rozwiązać i poświęcić czas na powrót.

 

Bartosz Leja,
źródło: NRK

 

Podziel się:

Dodaj komentarz