You are currently viewing Echa decyzji Maren Lundby. Zaburzenia odżywiania i waga problemem w skokach narciarskich
Maren Lundby (fot. Julia Piątkowska)

Echa decyzji Maren Lundby. Zaburzenia odżywiania i waga problemem w skokach narciarskich

Przedwczoraj Maren Lundby ogłosiła, że nie będzie brała udziału w zawodach w sezonie 2021/2022. Decyzja jest wyjątkowo szokująca, ze względu na zbliżające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, podczas których miała bronić mistrzowskiego tytułu wywalczonego w Pjongczangu. Jedna z czołowych skoczkiń świata zdecydowała się na tak odważny krok ze względu na swoją… wagę.

 

Problem z wagą wśród skoczków

W skokach narciarskich niezwykle ważnym aspektem dla wszystkich zawodników jest ich waga. Wytyczne FIS jasno określają, że skoczek musi mieć współczynnik BMI co najmniej na poziomie 21 (zawodnicy są ważeni w kombinezonie i butach), żeby mieć możliwość startowania na nartach o maksymalnej długości 145 procent swojego wzrostu.

Takie zasady zostały wprowadzone, aby waga skoczków nie była zbyt niska, co mogłoby przynieść niebezpieczne konsekwencje dla zdrowia. Problemem jednak jest nie tylko zbyt niska waga, ale również za wysoka. Z tym aktualnie zmaga się Maren Lundby. Utytułowana Norweżka postanowiła w sposób zdrowy i bezpieczny dla własnego organizmu stracić wagę, kosztem startów w sezonie olimpijskim. – Uważam, że to dobry wybór i robię to, żeby zadbać o siebie, a nie iść na skróty. Wiem, że zawsze byłam bardzo dobra w robieniu rzeczy w sposób właściwy i zamierzam to kontynuować – mówi w rozmowie z NRK mistrzyni olimpijska sprzed niemal czterech lat.

 

Wsparcie dla Maren Lundby

Decyzja Lundby spotkała się z pozytywnym odbiorem m.in. przez Line Jahr, długoletnią koleżankę Maren Lundby z kadry narodowej, a aktualnie jedną z trenerek młodych norweskich zawodniczek. – Maren mogła pójść na skróty i zrobić wszystko z wielkim hukiem, który charakteryzowałby ją do końca życia. To jednak nie byłoby dla niej korzystne, jako dla skaczącej na nartach kobiety. Maren zdecydowała zająć tymi sprawami we właściwy sposób, czyli tak jak zawsze to robiła. To pokazuje, że jest dobrym wzorem do naśladowania jako sportowiec – komentuje Jahr, dodając: – Ciało i zdrowie są ważniejsze niż występ w igrzyskach olimpijskich. Popieram ją w stu procentach w jej wyborze.

Maren Lundby otrzymała także wsparcie od byłego norweskiego skoczka Johana Remena Evensena, który również zmagał się z problem utrzymania prawidłowej wagi.  On sam w 2012 roku przeszedł na sportową emeryturę w wieku zaledwie 26 lat, jedynie rok po ustanowieniu rekordu świata (246,5 metra). Evensen już wtedy zdawał sobie sprawę, że jego ciało po prostu „ma już dość” i że i tak przez zbyt długi czas walczył o utrzymanie optymalnej dla skoczka wagi. A to działo się kosztem jego zdrowia. – Na początku pomyślałem, że ​​w tak ważnym sezonie tracimy tak znaczącą zawodniczkę jak Maren – ocenia Norweg, kontynuując: – To oczywiście bardzo odważna decyzja. I ona nie pojawiła się z dnia na dzień. Prawdopodobnie sytuacja ta trwała od dłuższego czasu i teraz Maren doszła do wniosku, że potrzebuje przerwy. Mam nadzieję, że wróci.

Absencja Maren Lundby podczas olimpiady w Pekinie to również duża strata dla koleżanek z kadry narodowej. 27-latka jest zdecydowanie najbardziej doświadczoną i utytułowaną norweską skoczkinią. Na koncie ma między innymi indywidualne mistrzostwo olimpijskie i dwukrotne mistrzostwo świata, trzykrotnie sięgała także po Kryształową Kulę. Silje Opseth przyznaje, że brak Lundby w tak ważnym sezonie to ogromna strata dla całego zespołu: – Będzie nam brakować najbardziej doświadczonej zaodniczki w drużynie. Wciąż mamy nadzieję, że nawet bez niej będziemy w stanie stworzyć silny zespół – mówi. Jednocześnie podkreśla, że całkowicie zgadza się z decyzją mistrzyni olimpijskiej: – Przede wszystkim bardzo szanuję tę decyzję i uważam, że Maren jest niesamowicie odważna, aby być tak otwartą na swoje wybory i wyznania. Jest twarda.

 

Regulamin musi ulec zmianie?

Profesor Jorunn Sundgot-Borgen, która zajmuje się medycyną sportową w Norweskiej Akademii Sportu i odpowiada za badanie zdrowia kobiet, regulację wagi i leczenie zaburzeń odżywiania mówi, że Maren Lundby postąpiła słusznie. – To bardzo dojrzała i rozsądna decyzja. To, że jest szczera i otwarta, jest niezwykle ważne dla najlepszych sportów. Będąc tak szczerą, pomaga wielu innym osobom. Maren zawsze będzie jednym z najpiękniejszych wzorów do naśladowania w kobiecym sporcie – ocenia.

Sundgot-Borgen uważa, że przepisy związane ze współczynnikiem BMI funkcjonujące w skokach narciarskich, nadal powinny ewoluować. Celem według specjalistki w temacie zdrowego żywienia powinno być zapobieganie chorobom i zaburzeniom, które coraz częściej obserwuje się wśród skoczków. – Trzeba zmienić regulamin, żeby mieć szansę na zmniejszenie liczby chorób, którą obserwujemy w tym sporcie. Jeśli chce się występować w skokach na poziomie międzynarodowym, trzeba mieć odpowiednie geny, które sprawiają, że ciało jest zbudowane tak, by pasowało do przepisów. Jeśli go nie ma, a przepisy pozostaną, sportowiec, który genetycznie nie jest stworzony do skakania, zawsze będzie musiał zmagać się z udręką towarzyszącą utrzymaniem odpowiedniej wagi – ocenia.

 

Anna Fergisz,
źródło: TV2.no / VG.no / NRK.no

 

Podziel się:

Dodaj komentarz