You are currently viewing Śnieg na skoczniach w Zakopanem i rekord skoczni Wróbla na „zimowym” rozbiegu [WIDEO]
Ośnieżone skocznie w Zakopanem (fot. Marcin Wróbel)

Śnieg na skoczniach w Zakopanem i rekord skoczni Wróbla na „zimowym” rozbiegu [WIDEO]

Skocznie w Zakopanem jako pierwsze w Europie zaoferowały skoczkom możliwość treningowych prób na rozbiegu z torami lodowymi. Tym samym zawodnicy, którzy odwiedzą stolicę polskich Tatr, już teraz mogą wkroczyć na ostatnią prostą przygotowań do sezonu zimowego. Z takiej okazji skorzystali w Polsce już Słoweńcy, a ostatnio bezpośredniej zaplecze biało-czerwonej kadry. Dzisiaj z kolei w Zakopanem pojawił się… śnieg.

 

Jak poinformował Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem, tamtejsza Wielka Krokiew (K-125 / HS-140) jest w tym sezonie pierwszą skocznią narciarską w Europie, na której jest możliwe trenowanie na mrożonych torach lodowych. Z przygotowanego pod kątem zimowych przygotowań rozbiegu, już kilka dni temu skorzystali przebywający na Podhalu reprezentanci Słowenii. Póki co zawodnicy lądują tam jeszcze oczywiście na igelitowym zeskoku, jednak panująca w górach aura świadczy o tym, że już niebawem może się to zmienić.

Już dziś w Zakopanem pojawił się śnieg, który zaskoczył przebywających tam zawodników z bezpośredniego zaplecza polskich kadr. Wcześniej jednak, skoczkowie w wieku juniorskim mieli okazję oddać pierwsze skoki rozpędzając się na lodowych torach zmodernizowanej Średniej Krokwi (K-95 / HS-105). I już w jednej z pierwszych prób świetnie spisał 16-letni Marcin Wróbel. Skoczek AZS-u Zakopane, będący jednocześnie zawodnikiem rezerwowym kadry juniorskiej, tego lata znakomicie spisywał się w zawodach cyklu LOTOS Cup, deklasując w większości konkursów swoich rówieśników. W trakcie wczorajszego treningowego skoku, Wróbel poszybował tam aż 107,5 metra, lądując metr dalej niż rekord obiektu należący do kadrowicza, Jana Habdasa.

Jak 16-latek ocenia ten skok i pierwsze szlify na nowym rozbiegu Średniej Krokwi? – Skok może nie był jakiś idealny, wkradły się delikatne błędy techniczne, ale i tak z tego dało się odlecieć. Osobiście nie widziałem dłuższego skoku na tej skoczni, choć być może ktoś skoczył dalej – mówi nam Wróbel. – Tory lodowe są zupełnie inne, niż tory letnie. Teraz jedzie się około 3 km/h szybciej. Tory na Średniej Krokwi są bardzo dobrze przygotowane, choć co prawda skakaliśmy w małej grupie, przez co nie mogę wypowiedzieć się o nich w 100%. Potrzebują na pewno trochę czasu i większego „rozjazdu”, ponieważ są świeże i nie przejechane przez większą liczbę skoczków – dodaje skoczek z Witowa, nawiązując do letniego rozbiegu, który także potrzebował czasu i większej liczby prób, aby stać się odpowiednio „szybkim”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Marcin Wróbel (@marcinwrobel_)

Zapytany o to, jaką różnicę czują zawodnicy wkraczający z letnich, porcelanowych torów, na zimowe tworzone w innowacyjny sposób, odparł: – Główną różnicą jest prędkość i wrażenia. Pozycja najazdowa się nie zmienia, chociaż każdy zawodnik ma inne czucie, przez co może to wpłynąć na dojazd – mówi. Jak wiemy, na obiektach znanych nam aktualnie z zawodów najwyższej rangi, najczęściej występują już tory z nowoczesnym systemem mrożenia. Wcześniej na Średniej Krokwi zimowe „rynny” na rozbiegu były tworzone naturalnie. Miejsce na narty wycinano z zamarzającego tam śniegu i lodu.  – Nowoczesne tory lodowe różnią się od tradycyjnych wycinanych w śniegu, czy lodzie. Mają stałą temperaturę i nie topnieją szybko w słabszych warunkach pogodowych – podkreśla Wróbel.

Dodajmy, że na zakopiańskich obiektach pojawią się niedługo także reprezentanci polskiej kadry narodowej, prowadzonej przez trenera Michala Doležala. Aktualnie Biało-Czerwoni przebywają we francuskim Courchevel, jednak już niebawem będą mogli oddać pierwsze w tym sezonie próby w warunkach „hybrydowych” – rozpędzając się na lodzie, a lądując jeszcze na igelicie. Do tego czasu biały puch widniejący na zeskoku obiektów z pewnością zostanie uprzątnięty, albo stopnieje, a prawdziwa zimowa pokrywa pojawi się tam dopiero po zainstalowaniu siatek przytrzymujących śnieg i obfitych opadach, a także jego dodatkowej produkcji. To nastąpi jednak z pewnością dopiero po Letnich Mistrzostwach Polski, które odbędą się na Średniej Krokwi w ostatni weekend października.

 

Bartosz Leja,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz