You are currently viewing Odczarować Niżny Tagił, czyli być jak Piotr Żyła. Jak polscy skoczkowie rozpoczynali zimę?
Piotr Żyła (fot. Ilia Khamov)

Odczarować Niżny Tagił, czyli być jak Piotr Żyła. Jak polscy skoczkowie rozpoczynali zimę?

Już tylko kilka dni pozostało do inauguracji 43. edycji Pucharu Świata w skokach narciarskich. To najwyższy czas, aby przeanalizować starty polskich skoczków w Niżnym Tagile, bo właśnie tam rozpocznie się zimowa rywalizacja w sezonie olimpijskim 2021/2022. Którzy z Biało-Czerwonych prezentowali się na rosyjskim Bocianie (HS-134) najlepiej? A także jak nasi reprezentanci rozpoczynali zimę w ostatnich dziesięciu sezonach? Sprawdzamy!

 

Możliwe, że jak dotąd, dla wielu polskich kibiców zawody w obwodzie swierdłowskim nie kojarzą się najlepiej. Prawdopodobnie może to mieć związek z nie najlepszą dyspozycją, jaką nasi reprezentanci tam prezentowali. Na dwanaście konkursów Pucharu Świata rozegranych w Niżnym Tagile, tylko dwukrotnie Polak stawał na podium. Stało się to w 2018 roku, gdy podczas grudniowych zawodów Piotr Żyła zajął odpowiednio drugie i trzecie miejsce.

Bez dwóch zdań, pozostali zawodnicy z kraju nad Wisłą, nie mogą zaliczyć tych zmagań do szczęśliwych. To właśnie w 2014 roku miał miejsce jeden z najczarniejszych dni biało-czerwonych skoków narciarskich. Podczas niedzielnego konkursu indywidualnego, żaden z Polaków nie zakwalifikował się do drugiej serii. Na domiar złego Dawid Kubacki zanotował groźnie wyglądający upadek. Przed zawodami to właśnie w 24-letnim wówczas zawodniku upatrywano szansę na zajęcie wysokiego miejsca. Skoczek z Szaflar w piątkowych kwalifikacjach uzyskał wszak trzecią notę. Dwa dni później zmagania odbywały się w bardzo loteryjnych warunkach. Wiatr nie dawał za wygraną i to właśnie Kubacki został jego ofiarą. Na szczęście badania przeprowadzone po konkursie nie wykazały poważnych kontuzji, a tydzień później podopieczny trenera Łukasza Kruczka zapunktował w szwajcarskim Engelbergu.

Ciężko polemizować z opinią, że rosyjski obiekt nie sprzyja polskim skoczkom. Jeśli ktoś twierdził, iż to zwyczajnie kwestia braku formy na tym etapie sezonu, to kilka lat temu musiał przyznać się do błędu. W 2016 roku, gdy zamiast Niżnego Tagiłu zawody w tym czasie zorganizowało norweskiej Lillehammer, zwycięski okazał się Kamil Stoch, a tuż za jego plecami uplasował się Maciej Kot. Co ciekawe, rosyjska skocznia Bocian jest jedną z nielicznych pucharowych aren, na których Stoch w swojej bogatej karierze nie stawał jeszcze na podium.

Mimo wszystko można też dostrzec miłe aspekty w występach naszych rodaków za Uralem. W minionym sezonie do Azji nie polecieli czołowi przedstawiciele kadry narodowej. Sprawy w swoje ręce wzięli za to między innymi Aleksander Zniszczoł i Paweł Wąsek. Obaj podopieczni Michala Doležala niezłą dyspozycję udokumentowali dobrymi skokami treningowymi. Świetnie w sobotnie popołudnie zaprezentował się Wiślanin. Dwie udane próby zaowocowały zajęciem szóstego miejsca, najlepszego w dotychczasowym pucharowym dorobku. Podczas niedzielnych zawodów sukces Zniszczoła powtórzył Wąsek, który meldując się na szóstej pozycji, także ustanowił swoją nową „życiówkę”.

[Pójść w ślady Żyły i Stocha] Niemniej jednak kilku naszych reprezentantów notowało niezłe wyniki w Rosji. Najlepiej punktującym zawodnikiem jest Żyła. 34-letni skoczek uzbierał łącznie 240 punktów. Tuż za jego plecami jest Stoch. Trzykrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich zdobył 223 „oczka”. Nieco gorzej spisywali się pozostali polscy zawodnicy. Na trzecim miejscu w klasyfikacji jest Kubacki (154 pkt), a czwartą lokatę zajmuje Maciej Kot (94 pkt), którego zabraknie podczas tegorocznej inauguracji PŚ. Warto podkreślić dobrą skuteczność Aleksandra Zniszczoła, który w dwóch występach wyskakał 52 punkty. Co ciekawe zdecydowanie najmocniejszą reprezentacją startującą w Rosji jest Norwegia. Skandynawowie łącznie 13 razy stawali tam na podium. Złożyły się na to między innymi cztery wygrane, z czego w minionym sezonie najlepszy dwa razy był Halvor Egner Granerud.

[Uniknąć falstartu] Od czasu zakończenia kariery przez Adama Małysza, w aż trzech pierwszych konkursach Pucharu Świata, polscy skoczkowie nie wskakiwali do najlepszej dziesiątki. Najsłabiej jako drużyna wypadliśmy w 2012 roku w Lillehammer, kiedy tylko dwóch reprezentantów Polski awansowało do drugiej serii. Na domiar złego, wtedy łącznie Biało-Czerwoni zdobyli do „generalki” Pucharu Narodów zaledwie… siedem punktów. Kot ukończył wówczas zawody na 25. miejscu, a jedną „oczko” do klasyfikacji wywalczył Stoch. Tylko trochę lepiej było w 2014 i 2015 roku, podczas niemieckich inauguracji w Klingenthal. W pierwszym przypadku Żyła zajął 14., a Kot 29. lokatę, a w drugim punktował jedynie Stoch, który wylądował na 13. pozycji.

[Powtórzyć Klingenthal i Wisłę] Z drugiej strony zdarzały się też bardzo udane rozpoczęcia. Jednym z najmilej wspominanych konkursów na Vogtland Arenie jest ten z 2013 roku. Wtedy pamiętne, sensacyjne zwycięstwo w jednoseryjnych zawodach odniósł 19-letni wówczas Krzysztof Biegun, co w konsekwencji umożliwiło mu skakanie w żółtym plastronie lidera podczas zawodów w fińskiej Ruce. Bliski powtórzenia sukcesu młodszego kolegi z zespołu, cztery lata później był Kamil Stoch. Skoczek z Zębu w Wiśle uplasował się drugim miejscu, przegrywając jedynie z Japończykiem Junshiro Kobayashim. Ponadto po kolejnych dwóch latach, czyli w 2017 roku, dwukrotny mistrz olimpijski zameldował się na trzecim stopniu podium.

[Solidność Stocha i Żyły] Bez dwóch zdań, na mistrzach świata z Val di Fiemme i Oberstdorfu można polegać. Stoch i Żyła najczęściej, bo aż czterokrotnie podczas pucharowej inauguracji zajmowali miejsca w czołowej dziesiątce. Dodatkowo zdobywca Kryształowej Kuli dwukrotnie stawał na podium (w Wiśle) i dwa razy otarł się też o „pudło”, lądując na czwartej pozycji (w Ruce i Wiśle). Żyła nie miał aż tak spektakularnych początków sezonu, ale również osiągał niezłe rezultaty. Wiślanin trzykrotnie wskakiwał do dziesiątki podczas domowych konkursów oraz zajął piąte miejsce w Klingenthal.

Szansa na poprawie tych statystyk już w najbliższą sobotę o godz. 16:00, kiedy to rozpocznie się pierwszy konkurs sezonu 2021/2022. Program zawodów w Niżnym Tagile >>>

 

Miejsca Polaków w poprzednich konkursach PŚ w Niżnym Tagile:

data miejsca Polaków
13.12.2014 10. Piotr Żyła
23. Dawid Kubacki
26. Maciej Kot
31. Jan Ziobro
35. Klemens Murańka
14.12.2014 35. Maciej Kot
40. Jan Ziobro
45. Klemens Murańka
46. Piotr Żyła
54. Dawid Kubacki
12.12.2015 15. Maciej Kot
19. Piotr Żyła
23. Stefan Hula
25. Dawid Kubacki
39. Jan Ziobro
44. Klemens Murańka
13.12.2015 6. Kamil Stoch
17. Piotr Żyła
18. Maciej Kot
19. Klemens Murańka
21. Dawid Kubacki
47. Jan Ziobro
02.12.2017 10. Piotr Żyła
11. Dawid Kubacki
15. Kamil Stoch
20. Maciej Kot
27. Stefan Hula
30. Jakub Wolny
03.12.2017 7. Kamil Stoch
8. Maciej Kot
16. Piotr Żyła
19. Dawid Kubacki
26. Jakub Wolny
40. Stefan Hula
01.12.2018 2. Piotr Żyła
7. Kamil Stoch
20. Dawid Kubacki
21. Stefan Hula
36. Maciej Kot
47. Jakub Wolny
02.12.2018 3. Piotr Żyła
4. Kamil Stoch
11. Dawid Kubacki
36. Stefan Hula
41. Maciej Kot
07.12.2019 5. Dawid Kubacki
9. Kamil Stoch
24. Piotr Żyła
27. Maciej Kot
32. Jakub Wolny
45. Klemens Murańka
08.12.2019 15. Kamil Stoch
16. Jakub Wolny
17. Dawid Kubacki
24. Maciej Kot
25. Stefan Hula
35. Piotr Żyła
39. Klemens Murańka
05.12.2020 6. Aleksander Zniszczoł
15. Jakub Wolny
25. Maciej Kot
30. Tomasz Pilch
32. Paweł Wąsek
41. Stefan Hula
06.12.2020 6. Paweł Wąsek
19. Aleksander Zniszczoł
31. Maciej Kot
35. Stefan Hula
42. Tomasz Pilch
44. Jakub Wolny

 

Pucharowe punkty Polaków wywalczone w Niżnym Tagile:

  zawodnik punkty
1 Piotr Żyła 240
2 Kamil Stoch 223
3 Dawid Kubacki 154
4 Maciej Kot 94
5 Aleksander Zniszczoł 52
6 Paweł Wąsek 40
7 Jakub Wolny 37
8 Stefan Hula 28
9 Klemens Murańka 12
10 Tomasz Pilch 1
11 Jan Ziobro 0

 

Polacy w inauguracyjnych konkursach PŚ w ostatnich dziesięciu sezonach:

data miejsce (skocznia) miejsca Polaków
27.11.2011 Ruka (HS-142) 4. Kamil Stoch
19. Piotr Żyła
33. Stefan Hula
36. Dawid Kubacki
46. Jan Ziobro
24.11.2012 Lillehammer (HS-100) 25. Maciej Kot
30. Kamil Stoch
34. Dawid Kubacki
36. Piotr Żyła
44. Krzysztof Miętus
24.11.2013 Klingenthal (HS-140) 1. Krzysztof Biegun
5. Piotr Żyła
6. Maciej Kot
9. Jan Ziobro
22. Dawid Kubacki
37. Kamil Stoch
DSQ Stefan Hula
23.11.2014 Klingenthal (HS-140) 14. Piotr Żyła
29. Maciej Kot
33. Dawid Kubacki
34. Jan Ziobro
42. Stefan Hula
43. Bartłomiej Kłusek
22.11.2015 Klingenthal (HS-140) 13. Kamil Stoch
33. Dawid Kubacki
34. Jan Ziobro
39. Piotr Żyła
46. Maciej Kot
49. Klemens Murańka
25.11.2016 Ruka (HS-142) 5. Maciej Kot
16. Dawid Kubacki
17. Piotr Żyła
26. Kamil Stoch
27. Stefan Hula
37. Klemens Murańka
41. Aleksander Zniszczoł
19.11.2017 Wisła (HS-134) 2. Kamil Stoch
7. Piotr Żyła
7. Stefan Hula
10. Dawid Kubacki
19. Maciej Kot
32. Jakub Wolny
38. Aleksander Zniszczoł
18.11.2018 Wisła (HS-134) 4. Kamil Stoch
6. Piotr Żyła
8. Dawid Kubacki
23. Jakub Wolny
29. Maciej Kot
38. Stefan Hula
24.11.2019 Wisła (HS-134) 3. Kamil Stoch
7. Dawid Kubacki
25. Maciej Kot
33. Jakub Wolny
35. Piotr Żyła
38. Stefan Hula
39. Paweł Wąsek
44. Aleksander Zniszczoł
22.11.2020 Wisła (HS-134) 5. Piotr Żyła
11. Dawid Kubacki
19. Andrzej Stękała
20. Maciej Kot
22. Klemens Murańka
27. Kamil Stoch
29. Stefan Hula
33. Jakub Wolny
35. Aleksander Zniszczoł
43. Tomasz Pilch
48. Paweł Wąsek

 

Gabriel Bartelmus,
informacja własna

 

NOINN baner1 - Odczarować Niżny Tagił, czyli być jak Piotr Żyła. Jak polscy skoczkowie rozpoczynali zimę?

 

Dodaj komentarz