Czesi przejdą do ofensywy? Polasek: „Robimy duży krok naprzód”

Viktor Polasek był jednym z ośmiu skoczków, którzy podczas indywidualnych zawodów w Wiśle ustanowiło najlepsze pucharowe rezultaty w karierze. 21-letni reprezentant Czech na skoczni im. Adama Małysza wlał nadzieje w serca czeskich kibiców zajmując 12. miejsce. Czy mistrz świata juniorów z 2017 roku będzie nowym liderem tamtejszej ekipy? – Czołówka to dla mnie już domowe środowisko, nie „spalam się” w nim tak jak kiedyś – zapewnił.

 

Reprezentant naszych południowych sąsiadów ma na swoim koncie 11 startów w zawodach Pucharu Świata. Przed tygodniem w Wiśle udało mu się uzyskać najlepszy wynik w karierze – dwa skoki na odległość 127 metrów pozwoliły mu na zajęcie 12. miejsca. – Przygotowania, które miały miejsce jesienią, pokazały mi, że skaczę na wysokim poziomie, który pozwoli mi na zdobywanie punktów Pucharu Świata. To był mój cel, wierzyłem że to się uda. Nie mogłem jednak uwierzyć w to, że byłem dwunasty. To był nieoczekiwany wynik. W Polsce oddałem najlepsze skoki w swojej dotychczasowej karierze – komentował po zmaganiach w Beskidach.

Podopieczny trenera Davida Jiroutka przyznał, że wciąż drzemią w nim jeszcze większe możliwości. – Są pewne niedociągnięcia, ponieważ nigdy nie wykona się wszystkiego idealnie. Prawdopodobnie mogę jeszcze znaleźć w sobie rezerwy. Zawsze najtrudniejsze jest powtarzanie dobrych wyników, a szczególnie skoków, które do nich prowadzą. Uczę się z tym walczyć. Próbuję skakać w spokoju, nie myśląc za dużo o tym, co robię – wymienił w rozmowie z poralem sport.idnes.cz.

Jak stwierdził, coraz lepiej czuje się w zmaganiach narciarskiej elity. – To jest już dla mnie domowe środowisko, nie „spalam się” w nim tak jak kiedyś. Teraz przeżyłem kolejne świetne doświadczenie, kiedy startowałem jako jeden z ostatnich w drugiej rundzie i byłem tam na górze z najlepszymi. Nie chcę myśleć o tym, że jestem dwunastym skoczkiem Pucharu Świata. Chcę dalej swobodnie skakać. Kiedy tak się stanie, będą dobre wyniki – zapewnił przed rywalizacją w wietrznej fińskiej Ruce.

Okazuje się, że od sezonu 2018/2019 reprezentacja Czech włączyła się aktywnie do rywalizacji także na płaszczyźnie sprzętu narciarskiego. Mowa tu o nowych kaskach oraz lepszych materiałach używanych do produkcji kombinezonów. – Robimy duży krok naprzód. Jeśli chodzi o kombinezony, czarnego materiału używa 90 procent konkurentów w Pucharze Świata. Nie ma aktualnie nic lepszego, cieszę się że i my to dostaliśmy – ocenił Polasek. Wspomniał także o coraz mocniejszym „duchu” czeskiej drużyny: – W ciągu czterech ostatnich lat, podczas których skaczę w reprezentacji, teraz mamy najlepszą atmosferę, możemy być zrelaksowani. To pomaga nam osiągać lepsze wyniki sportowe. Zawsze czekamy na treningi i wierzymy, że dobrze będziemy kontynuować swoją pracę.

Przypomnijmy, że w Wiśle poza Polaskiem po pucharowe punkty sięgnęli również jego bardziej doświadczeni koledzy: Roman Koudelka (25. miejsce) oraz Lukas Hlava (29. miejsce).

 

źródło: idnes.cz

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram