MŚ PREDAZZO: ZDANIEM REDAKCJI + KONKURS

kamilstoch sp

Już dzisiaj o godzinie 17.00 kolejne wielkie emocje związane ze skokami narciarskimi. W Predazzo najlepsi skoczkowie światą przystąpią do kolejnej walki o medale, tym razem na dużej skoczni. Jak już zdążyliśmy Was przyzwyczaić, przygotowaliśmy na tą okazję redakcyjne typy. Oczywiście do zabawy w typowanie zapraszamy także wszystkich czytelników, a dwie osoby które poprawnie i najszybciej wytypują pierwszą „3” czwartkowych zawodów, otrzymają od nas, odpowiednio: czapkę zimową firmy MANNER (taką samą noszą m.in Andreas Kofler, Martin Koch, cz Severin Freund) oraz autograf reprezentanta Polski, Krzysztofa Miętusa. UWAGA! W konkursie mogą brać udział tylko zarejestrowani użytkownicy. Jeśli jeszcze nie masz konta na SkokiPolska.pl, możesz założyć je klikając TUTAJ.

 

{jcomments on}

 

Różni zwycięzcy wszystkich treningów- to oznacza, że w walce o mistrzostwo świata na wielkiej skoczni w Val di Fiemme nie będzie murowanego faworyta. Z drugiej strony same treningi o niczym jeszcze nie świadczą, o czym przekonaliśmy się na mniejszym obiekcie. Tytułu, jak dotąd jedynego złota z MŚ w karierze, będzie bronić nieosiągalny w Pucharze Świata Gregor Schlierenzauer. Lubi latać, jego możliwości są większe niż na K-90; jednak zwycięzcę widziałbym wśród tego grona: Thomas Morgenstern, Anders Bardal, Simon Ammann. Pierwszy z nich jest na fali, jego możliwości po świetnym piątym miejscu są jeszcze większe. „Morgi” udowodnił, że przerwa w PŚ i przygotowania w ciszy na Predazzo okazały się mistrzowską zagrywką. Triumf Bardala uczyniłby go mistrzem kompletnym, ostatnim takim był nasz Adam Małysz w… Predazzo. Norweg na pewno będzie w gronie potencjalnych kandydatów do medalu. Typowanie Ammanna do złota wydaje się w tym momencie najmniej opłacalne, ale pamiętajmy- jest to stary mistrz, który nawet bez formy może zadziwić wszystkich. Jeden z treningów należał do niego, Szwajcar czuje więc skocznię… Ktoś z tej trójki będzie mistrzem, pozostała dwójka obsadzi pozostałe stopnie bądź znajdzie się tuż za nim. Liczyć się będą również zdolni Niemcy: Freitag i Freund, nasz Kamil Stoch, może Peter Prevc. Czwórka „biało- czerwonych” w drugiej serii będzie dobrym wynikiem, czwórka w dwudziestce byłaby bardzo dobrym osiągnięciem. Oprócz Stocha, w drugiej serii zobaczymy Kota, Kubackiego i Żyłę – przewiduje v-ce naczelny Bartek Chudy.

Głównych faworytów jest jak dla mnie trzech: Anders Bardal, Gregor Schlierenzauer oraz Kamil Stoch. Prezentują się ze wszystkich najkorzystniej w przekroju całych MŚ. Wszystko rozegra się jednak w ich głowach. Do tego co pokazali dotychczas, dojdzie stres i presja z powodu walki w świetle jupiterów, na oczach milionów widzów przed telewizorami. Tutaj upatruję szansy dla „grupy pościgowej”. Niewątpliwie spośród tych trzech najmocniej musi się wytężyć „Schlieri”, który jeszcze parę tygodni temu uważany był za głównego faworyta MŚ, tymczasem na skoczni średniej musiał uznać wyższość Bardala. A walczy on nie tylko o złoto, ale też o zerwanie łatki zawodnika, niezbyt radzącego sobie z presją podczas największych imprez. Pierwsza próba niezupełnie się mu powiodła… Wątpię też, by Stoch całkowicie pozbył się z głowy poprzedniego konkursu, gdy przegrał medal w drugim skoku. Dlatego obawiam się, czy demony nie wrócą znów, zwłaszcza w serii finałowej. Najmocniejszy z tej trójki wydaje się Bardal. Norweg swoje już zrobił, więc nie musi się „spinać”, a luz jest w takiej konkurencji niebywale potrzebny. Poza tym abstrahując od tego, mistrz świata z normalnego obiektu doszedł do naprawdę wysokiej dyspozycji, co pokazuje niemal w każdej próbie. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby na podium zamiast nich wskoczył któryś ze Słoweńców. Peter Prevc, Jaka Hvala, Jurij Tepes, czy Robert Kranjec mają bowiem papiery na dalekie skakanie. Nie wykluczałbym też renesansu formy Thomasa Morgensterna oraz Andersa Jacobsena. Nie widzę natomiast w gronie faworytów Niemców. Jeśli już na któregoś z nich miałbym postawić to na weterana kadry – Michaela Neumayera, drugiego podczas dzisiejszych kwalifikacji. Przewiduję również dobry wynik Jana Matury oraz Macieja Kota. Podejrzewam, że młody Polak może nawet otrzeć się o pierwszą ósemkę. Mam zresztą nadzieję, że w drugiej serii poza Stochem i Kotem, obejrzymy także Piotra Żyłę i Dawida Kubackiego. Przyda im się dowartościowanie psychiczne przed konkursem drużynowym – tłumaczy redaktor Wojtek Bajak.

A wy jak typujecie? Piszcie! Super nagrody czekają!

  

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram