Jan Matura asystentem Schallerta: „Musimy obserwować innych”

Jan Matura (fot. Julia Piątkowska)Jan Matura na początku maja ogłosił zakończenie sportowej kariery. Przy skokach narciarskich jednak został. 37-latek pełni aktualnie funkcję asystenta trenera Richarda Schallerta. W wywiadzie przeprowadzonym dla jednego z czeskich portali opowiedział o swoim najlepszym sezonie, czeskich perspektywach na przyszłość oraz swojej roli w sztabie szkoleniowym.

 

Matura: „Nadszedł mój czas, mogę jeść na co mam ochotę”

Jan Matura podobnie jak wielu skoczków narciarskich zaczynał sportową karierę jako kombinator norweski. Jako „wyspecjalizowany” skoczek po raz pierwszy wystąpił w międzynarodowych zawodach podczas Mistrzostw Świata w 1997 roku w Trondheim, natomiast debiut w Pucharze Świata zaliczył dopiero 5 lat później, 4 stycznia 2002 roku w Innsbrucku, gdzie zajął 50. miejsce. Dopiero sezon 2012/2013 przyniósł Czechowi najlepsze chwile w karierze. Wówczas Matura dwukrotnie wygrał konkursy Pucharu Świata w Sapporo, a podczas lotów w Harrachovie zajął 2. i 3. miejsce. W końcowej klasyfikacji cyklu uplasował się na bardzo dobrej 10. lokacie. – To moje największe osiągnięcia, na zawsze pozostaną w pamięci. Jestem bardzo zadowolony z tamtego sezonu – przyznał Czech, który również wtedy osiągnął najlepszy rezultat w mistrzostwach świata. Na dużej skoczni w Predazzo, gdy wygrywał Kamil Stoch, on zajął 5. pozycję.

Jan Matura (fot. Kata Deak)
Jan Matura (fot. Kata Deak)

Po nieudanym sezonie 2016/2017 37-latek reprezentujący Duklę Liberec zdecydował się na zakończenie przygody ze startami. – Ostatni sezon był dla mnie bardzo nieudany, nie zdobyłem ani jednego punktu w Pucharze Świata. Byłem pogodzony z faktem, że nadszedł już mój czas – podsumował swoją decyzję.

Dwukrotny zwycięzca z Sapporo widzi jednak także pozytywy z przejścia na sportową emeryturę, a jednym z nich jest niewątpliwie brak specjalnej diety, o którą musiał dbać jako czynny sportowiec. – Teraz miałem dwa miesiące wolnego i mogłem jeść to na co miałem ochotę. To mi się podobało, bo do tej pory nie miałem takiego szczęścia – stwierdził.

Zapytany o to, czy z sentymentem przypatruje się przygotowaniom swoich kolegów do nowego sezonu, przyznał, że jednym z głównych powodów zakończenia kariery były względny zdrowotne.  Kolana i plecy nie funkcjonują już tak dobrze jak parę lat temu, kiedy odnosiłem największe sukcesy powiedział.

Na dobre zawodnik z klubu Dukla Liberec ze skokami pożegna się pod koniec lata. Do tego czasu ma zaplanowane jeszcze trzy starty. – Pierwszy odbędzie się w czerwcu w Lomnicy nad Popelkou. Następnie chcę skoczyć w Letnim Pucharze Kontynentalnym we Frenstacie i na koniec w krajowych mistrzostwach na skoczni dużej w Libercu – tak Matura zakończy swoją przygodę w roli skoczka, jednak z koronną dyscypliną się nie rozstaje.

 

Matura pomoże czeskiej kadrze

Jan Matura (fot. Julia Piątkowska)
Jan Matura (fot. Julia Piątkowska)

Oficjalnie jest już asystentem trenera Richarda Schallerta, ma także pomagać czeskiej kadrze w doborze jak najlepszego materiału do produkcji kombinezonów. – Mamy ograniczony budżet więc musimy obserwować innych i tak szybko jak to tylko możliwe, nadrobić zaległości w kwestii doboru kombinezonów. Będę takim „szpiegiem”, który będzie obserwować jakie panują trendy i zastanawiać się jak dostosowywać je do naszych standardów – tłumaczy swoje zadania, a zapytany o sytuację w czeskich skokach narciarskich, odparł: – Skoki są coraz mniej dofinansowywane, wiele dobrych skoczków musiało zrezygnować z tego sportu, by w inny sposób zarobić na życie. Doprowadziło to do powstania pustki za skoczkami w moim wieku – teraz nowi zawodnicy są o dziesięć czy piętnaście lat młodsi.

Możliwe, że nadzieją czeskich skoków będzie… sześcioletni syn Jana Matury, który właśnie rozpoczyna swoją przygodę z narciarstwem. – Na razie jest to zabawa i jego przyszłość jest niejasna. On lubi wszystkie sporty, gra też w piłkę nożną. Zobaczymy więc, co ostatecznie wybierze  – zakończył czeski sportowiec.

 

Malwina Wójciak
źródło: sport.idnes.cz

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram