Łukasz Kruczek dla SkokiPolska: „Obserwujemy wszystko na bieżąco”

Łukasz Kruczek, fot. Stefan PiwowarPolscy skoczkowie nie poczynili dzisiaj postępów w porównaniu do zeszłotygodniowych konkursów w Klingenthal. W pierwszym dniu zmagań w mroźnym Kuusamo tylko jeden nasz reprezentant (Piotr Żyła) zdobył pucharowe punkty i to właśnie jego występ Łukasz Kruczek uznał za pozytyw piątkowych zawodów. Reszta Polaków niestety zawiodła.

 

Trener polskie kadry zapytany o dzisiejsze warunki na Rukatunturi odparł: – Było podobnie jak wczoraj, z tym że kierunek wiatru był inny i nie zmieniało się to tak często. Można powiedzieć, że jak na Kuusamo to faktycznie było nieźle. ‎Przynajmniej jak się porówna do lat poprzednich.

Piotr Żyła i Maciej Kot, fot. Stefan Piwowar
Piotr Żyła i Maciej Kot, fot. Stefan Piwowar

Przechodząc do występu „biało-czerwonych… – Piotrek skacze dobrze, faktycznie dziś tylko ten ostatni skok był nieco słabszy. Jego dyspozycja jest już od długiego czasu na dobrym poziomie i przekłada się to też na zawody – przyznał Łukasz Kruczek. Żyła zajął dziś 17. lokatę po skokach na 133 i 124 metry.

Pozostali Polacy niestety spisali się dzisiaj bardzo słabo. O sporym pechu może mówić Krzysztof Biegun (109,0 m / 43. miejsce), którego próbę poprzedził fantastyczny lot Andreasa Koflera na 144,5 metra, skutkujący obniżeniem belki. – Zmiana belki na pewno mogła mieć na to wpływ. Takie zamieszanie zawsze jest utrudnieniem dla zawodnika. Olek i Dawid skoczyli słabsze skoki aniżeli te z dnia wczorajszego – powiedział polski szkoleniowiec. Przypomnijmy, że Aleksander Zniszczoł skoczył 110,5 m (40. miejsce), a Dawid Kubacki 105,5 m (44. miejsce).

Największym pechowcem początku sezonu 2014/2015 jest jednak Kamil Stoch, który z powodu kontuzji kostki nie wystąpił jeszcze w żadnych zawodach. – Do czasu kiedy nie rozpocznie treningów i nie wróci na skocznię, nie rozpatrujemy kwestii, czy dany start jest zagrożony czy nie. W tej chwili przeprowadzana jest rehabilitacja – powiedział trener kadry A na temat ewentualnej absencji dwukrotnego mistrza olimpijskiego w Lillehammer.

Łukasza Kruczka zapytaliśmy o to, czy powodem słabszych występów Polaków mogą być nowinki techniczne wprowadzane przez inne nacje. – Nie widać nic szczególnego, na razie jest stagnacja… widać to szczególnie po postawie „starszych” zawodników, którzy zwykle ze zmianami są troszkę wolniejsi. W każdym razie obserwujemy wszystko na bieżąco – zapewnił.

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram