Forfang wrócił na skocznię, Stoeckl: „Ma szansę zrobić kolejny krok”

Johann-Andre Forfang, fot.Julia PiątkowskaPo niemal miesięcznej przerwie wymuszonej przez zabieg mający na celu wyeliminowanie uciążliwych objawów związanych z przewlekłym zapaleniem zatok, Johann Andre Forfang wrócił na skocznię. Mimo że nadal nie może trenować z pełnym obciążeniem, wierzy, że przerwa będzie miała pozytywny wpływ na jego skoki. Wtóruje mu trener Stoeckl.

 
Johann Andre Forfang, fot. Julia Piątkowska
Johann Andre Forfang, fot. Julia Piątkowska

Długoletnie problemy z przewlekłym zapaleniem zatok oraz brak możliwości leczenia farmakologicznego spowodowały konieczność operacyjnego wykluczenia dolegliwości. Lekarze wraz z trenerami wybrali jednak termin zabiegu w taki sposób, by przerwa miała jak najmniejszy wpływ na przebieg przygotowań. Dlatego też, jak już informowaliśmy, 20 sierpnia w szpitalu im. św. Olafa w Trondheim podopieczny Alexandra Stoeckla przeszedł operację, która ułatwi mu codzienne funkcjonowanie oraz odpowiedni trening. 20-letni skoczek już odczuwa pierwsze efekty chirurgicznej ingerencji, choć na odzyskanie pełnej sprawności będzie musiał jeszcze poczekać. – Jest coraz lepiej, powoli dochodzę do zdrowia, jednak jeszcze odczuwam ból i nie mogę w pełni trenować – przyznał kilka dni temu w rozmowie z portalem itromso.no. Przypomnijmy, że przez zabieg Forfang stracił nie tylko starty w Letniej Grand Prix, w której zresztą nie zachwycał, ale i zgrupowania w Oberhofie i Planicy

Choć mistrz świata juniorów z 2015 roku przez kilka tygodni musiał zrezygnować z normalnych treningów, wierzy, że przerwa nie wpłynie negatywnie na jego przygotowania, a wręcz przeciwnie – może tylko pomóc. – Cały czas miałem kontakt z norweskim Olympiatoppen, pracowałem nad elementami, które zazwyczaj nie stanowią priorytetu, na przykład nad stabilnością mięśni bioder – mówi. Olympiatoppen to grupa, której celem jest wspieranie przygotowań sportowców uprawiających dyscypliny olimpijskie – zatrudniani w niej trenerzy ściśle współpracują ze szkoleniowcami, którzy opiekują się reprezentantami kadr narodowych. 

Alexander Stoeckl, fot. Bartosz Leja
Alexander Stoeckl, fot. Bartosz Leja

Pozytywne nastawienie Forfanga podziela także jego trener, Alexander Stoeckl, licząc, że w przyszłym sezonie skoczek z Tromso będzie pewnym punktem jego ekipy. – Kiedy zawodnik nie może trenować na skoczni, poświęca czas na inne ćwiczenia, przede wszystkim związane z koordynacją czy równowagą, a to może przynieść pozytywne efekty w technice skoków. Kontaktowałem się z trenerami Johanna z Trondheim i wiem, że dobrze przepracował ten okres. Czuję, że ma wystarczająco dużo czasu, by dobrze przygotować się do sezonu. Ma szansę zrobić kolejny krok do przodu – zakończył 41-letni szkoleniowiec.  

Zarówno sam zainteresowany, jak i Stoeckl pozytywne odczucia opierają jednak na faktach, bowiem niecały miesiąc po operacji 20-latek wrócił na skocznię. Areną prób był normalny obiekt należący do kompleksu Granaasen w norweskim Trondheim. Pierwsze skoki nie zachwycały odległością, ale jak podkreśla Stoeckl, na ten moment istotne są przede wszystkim ćwiczenia fizyczne. Dlatego też, choć operacja przebiegła pomyślnie i w najbliższym czasie z pewnością przyniesie wymierne efekty, przed sezonem zimowym nie zobaczymy Forfanga w żadnych zawodach międzynarodowych. Swoją formę sprawdzi tylko na krajowym podwórku – wystąpi w kolejnych konkursach sygnowanych marką Konica Minolta, a określanych mianem mistrzostw Norwegii, które odbędą się w Trondheim 10 i 11 października. Areną zmagań będą obie skocznie kompleksu Granaasen – normalna (K-90 / HS-105) i duża (K-124 / HS-140). 

 

 

źródło: itromso.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram