FIS Cup Rasnov: Sinkovec zwycięża, dziewięciu Polaków z punktami

Jure Šinkovec, fot. Julia PiątkowskaJure Sinkovec utrzymał prowadzenie uzyskane na półmetku zmagań w Rasnovie i ostatecznie uplasował się na czele stawki, wyprzedzając drugiego Tima Fuchsa i trzeciego Davida Siegela. Polacy nie zachwycili – choć do finału awansowało aż dziewięciu biało-czerwonych, to w czołowej dziesiątce uplasowali się jedynie Andrzej Stękała i Adam Ruda.  

 

Jure Sinkovec znajdował się na czele stawki już po pierwszej serii po skoku na setny metr. W finale powtórzył ten rezultat, dzięki czemu pozostawił w pokonanym polu swoich rywali z Niemiec, którzy stanowili dla niego największego zagrożenie. Choć na półmetku skoczek z Lublany mial tylko jeden punkt przewagi nad drugim Timem Fuschem, to ostatecznie zdeklasował zawodnika zza naszej zachodniej granicy, pokonując go aż o 16.5 punktu. Reprezentant SC Degenfeld uzyskał 97,5 oraz 93,5 metra. Drugą lokatę z rąk wypuścił z kolei jego kolega z drużyny, David Siegel – dwa skoki na 96,5 oraz 94 metry dały ostatecznie trzeci stopień podium, choć do drugiego miejsca zabkrało bardzo niewiele, bo 0.5 punktu.

Warto zauważyć, że 30-letni Sinkovec nie po raz pierwszy okazał się najlepszy na skoczni w Rasnovie – zwycięstwo w rumuńskich zawodach FIS Cup odniósł już trzy lata temu, jednak wtedy zdystansował stawkę, rywalizując na obiekcie i punkcie HS-71. Tym samym dziś zapisał na swoim koncie drugi triumf w karierze w zawodach „trzeciej ligi” organizowanych pod egidą FIS. 

Adam Ruda, fot. Ewa Blaszk
Adam Ruda, fot. Ewa Blaszk

Na czwartej pozycji konkurs zakończył Fin Andreas Alamommo (95,5 / 94,0 metry), a za jego plecami znalazł się Austriak, Simon Greiderer. Na 6. miejsce przesunął się 8. po pierwszej serii Andrzej Stękała – poprawę umożliwił drugi, dłuższy skok (93,5 / 94,5 metra), jednak do podium reprezentant klubu AZS Zakopane stracił 8 punktów. Na siódmym miejscu uplasował się kolejny Austriak, Thomas Hofer, a dziewiąty był Słoweniec, Tilen Bartol. Oprócz Stękały w dziesiątce, na ósmym miejscu, zameldował się 18. na półmetku Adam Ruda. Skoczek poprawił się w finale o 4 metry i uzyskał dzięki temu trzecią notę finałowej serii, a to pozwoliło na awans aż o 10 pozycji.

Przemysław Kantyka, fot. Katarzyna Służewska
Przemysław Kantyka, fot. Katarzyna Służewska

Pozostali Polacy z pewnością nie będą zadowoleni ze swoich wyników. Drugą dziesiątkę otworzyli 11. Łukasz Podżorski, który na półmetku znajdował się dwie pozycje wyżej, oraz 12. Dawid Jarząbek. Kolejne lokaty zajęli: 14. Krzysztof Leja, dwukrotnie lądując na 90. metrze, 19. Andrzej Zapotoczny (90,0 / 87,0 metrów) oraz 20. Stanisław Biela (88,0 / 89,5 metra). Najbardziej zawiedziony będzie jednak Przemysław Kantyka, ponieważ dwa słabe skoki liczące 87,5 oraz 87,0 metrów dały dopiero 24. lokatę. Reprezentant LKS Klimczok Bystra o 3.5 punktu wyprzedził swojego kolegę, Dominika Kastelika (87,5 / 85,5 metra), który zdobył pierwsze punkty tego lata. Niestety, swojej zdobyczy nie powiększył Krzysztof Miętus. Skoczek z Zakopanego zapisał na swoim koncie jedynie 81,5 metra i musiał zadowolić się 36. miejscem.

Pełne wyniki >>

Zobacz także wyniki po pierwszej serii >

 

Czołowa trójka cyklu nie uległa zmianie – dalej prowadzi Danny Queck z dorobkiem 361 punktów, przed Andrazem Pograjcem (273 pkt) i Florianem Altenburgerem (259 pkt). Najwyżej z Polaków plasuje się ósmy Adam Ruda (221 pkt), ex aequo na 9. lokacie meldują się Przemek Kantyka i Krzysztof Leja 9187 pkt).  

Już jutro kolejny konkurs, a dla Polaków szansa na lepsze rezultaty. Relacja na SkokiPolska.pl

 

źrodło: informacja własna / ewoxx.com    

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram