Stefan Kraft: “Chcę udowodnić, że ponownie mogę być liderem”

Stefan Kraft z Kryształowymi Kulami (fot. Julia Piątkowska)Mimo iż najlepszą drużyną minionego sezonu zimowego była reprezentacja Polski, to niekwestionowanym indywidualnym bohaterem był Stefan Kraft. Austriacki skoczek sięgnął po Kryształową Kulę za Puchar Świata i dwukrotnie został mistrzem świata. Jakie są jego cele przed kolejną zimą? - Chcę udowodnić, że ponownie mogę być liderem – zapewnił.

 

Kraft podsumuje sukcesy… po zakończeniu kariery

Stefan Kraft (w środku) ze złotem MŚ w Lahti (fot. Julia Piątkowska)

Stefan Kraft (w środku) ze złotem MŚ w Lahti (fot. Julia Piątkowska)

Dwa złote medale wywalczone w konkursach indywidualnych podczas Mistrzostw Świata w Lahti, triumf w pierwszej edycji norweskiego turnieju Raw Air, rekord świata w długości lotu (253,5 metra) ustanowiony w Vikersund, a na zakończenie zimy - duża i mała Kryształowa Kula za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz Pucharu Świata w lotach… to największe sukcesy Stefana Krafta w sezonie 2016/2017. Austriak właściwie tylko w jednej “generalce” musiał uznać wyższość rywala. Mowa tu oczywiście o Turnieju Czterech Skoczni, który padł łupem naszego reprezentanta, Kamila Stocha.

Jak 24-letni Kraft wspomina życiowe osiągnięcia? – Zawsze cieszyłem się z tych wyników, jednak już w maju zacząłem przygotowywać się do nowego sezonu. Nie było więc zbyt dużo czasu, aby o nich myśleć. Oczywiście zawsze są momenty, w których przypominają się te sukcesy. Wtedy cieszą jeszcze bardziej. Kiedy uświadamiasz sobie co osiągnąłeś, staje się to częścią ciebie. Uważam jednak, że nie sprawdza się tego tak często, dopóki nie zakończy się kariery, lub kiedy coś przestaje dobrze funkcjonować – powiedział w rozmowie z Danielą Kulovits z portalu laola1.at.

 

Zima najważniejsza, celem medale

Podopieczny trenera Heinza Kuttina nie zamierza jednak spoczywać na laurach. Latem Kraft wystartował tylko w sześciu międzynarodowych konkursach. Czterokrotnie wziął udział w zawodach Letniego Grand Prix (w Hinterzarten, Courchevel, Hinzenbach i Klingenthal) i zajmował odpowiednio 14., 10., 9. i 8. miejsce. Dwa razy postanowił też zagościć w zmaganiach Letniego Pucharu Kontynentalnego w swojej ojczyźnie – był 1. i 2. w austriackim Stams. Nie “igelitowe” klasyfikacje były jednak dla mistrza świata najważniejsze. Latem Stefan Kraft intensywnie przygotowywał się do sezonu olimpijskiego.

Stefan Kraft w locie (fot. Julia Piątkowska)

Stefan Kraft w locie (fot. Julia Piątkowska)

Mam wiele celów. Oczywiście chcę udowodnić, że ponownie mogę być liderem. W lecie dobrze trenowałem i chcę znów być na czele. Wiadomym jest, że w nadchodzącym sezonie igrzyska olimpijskie będą najważniejsze, mamy jednak także mistrzostwa świata w lotach. Jest zatem wiele medali do wygrania. Mam nadzieję, że zdobędę jeden lub dwa - wyraził nadzieję względem imprez w PyeongChang oraz Oberstdorfie, po czym dodał: - Chcę być na najwyższym poziomie w trakcie igrzysk.

Gdyby reprezentantowi klubu SV Schwarzach udało się wywalczyć tytuły w Korei Południowej i Niemczech, stałby się on drugim w historii (po Finie Matti Nykaenenie) skoczkiem narciarskim, który miałby na swoim koncie pięć trofeów i medali z najważniejszych imprez bądź cyklów (z Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Świata w lotach, Turnieju Czterech Skoczni i klasyfikacji generalnej Pucharu Świata). Czy oznaczałoby to brak dalszej motywacji? - Nie. Wciąż jestem młody, a skoki narciarskie dostarczają mi nadal wiele radości. Nawet gdybym wygrał wszystko, nie zamierzam wkrótce kończyć kariery – zapewnił 24-latek.

 

Kraft: “Polacy są bardzo dobrzy”

Kamil Stoch i Stefan Kraft w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch i Stefan Kraft w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)

W czasie nadchodzącej zimy Krafta czekają jednak z pewnością zaciekłe narciarskie batalie na skoczniach całego świata. Kogo znakomity zawodnik upatruje w roli swoich najsilniejszych konkurentów? - Mojego kolegę Michael Hayboecka, Gregor Schlierenzauer też byłby w dobrej formie, gdyby tylko nie doznał kontuzji. Wróci jednak szybko i będzie mocny. Polacy także są bardzo dobrzy, pokazali już świetne występy latem. Liczę także na Andreasa Wellingera. Widziałem go ostatnio podczas treningów, jest w dobrej dyspozycji. To na pewno będzie ekscytujący sezon – podsumował Austriak, a zapytany o własne samopoczucie, odparł: – Mnie nic nie dolega. Zima nadchodzi, nie mogę się już tego doczekać, czuję drżenie. Jestem zdrowy i będę szczęśliwy, kiedy nareszcie to wszystko się rozpocznie.

 

źródło: laola1.at

 

Komentarze

comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *