Andreas Wellinger: „Zakopane dobrze mi się kojarzy”

Andreas Wellinger (fot. Magdalena Janeczko)

Podczas weekendowych zmagań PŚ w Zakopanem Andreas Wellinger dwukrotnie stawał na podium. W sobotę wraz z drużyną „wylądował” na drugim miejscu w konkursie drużynowym, zaś w niedzielę uplasował się indywidualnie również na drugiej lokacie. Na konferencji prasowej Niemiec zdradził, dlaczego Zakopane to dla niego szczególne miejsce oraz jakie ma wobec siebie oczekiwania na IO.

 

W rywalizacji drużynowej 22-latek był silnym ogniwem drużyny prowadzonej przez Wernera Schustera – w swoich próbach uzyskał dwukrotnie 134 metry. W konkursie indywidualnym w pierwszej serii oddał skok na odległość 119,5 metra, jednak druga – o 17 metrów dłuższa – próba (136,5 m) zagwarantowała mu miejsce na podium.

Trzeci skoczek obecnej odsłony PŚ zdradził czego oczekuje od siebie w kontekście nadchodzących Igrzysk Olimpijskich w Korei Południowej. – Jestem w dobrej formie, mam za sobą kolejny udany weekend. Na przestrzeni ostatnich tygodni widać, że cała niemiecka drużyna robi wyraźne postępy. W poniedziałek po PŚ w Willingen wylatujemy do Korei. W Willingen, jako gospodarze, oczekujemy wspaniałej atmosfery na skoczni, co nastroi nas pozytywnie przed Igrzyskami. Cała drużyna prezentuje wysoką dyspozycję, dlatego jestem zdania, że w PyeongChang wszystko jest możliwe – stwierdził dwukrotny srebrny medalista z Lahti.

Na pytanie czy Zakopane jest dla niego wyjątkowym miejscem, zawodnik odpowiedział: – Lubię Wielką Krokiew, lubię atmosferę jaką tworzą tu tysiące kibiców.Rok temu wygraliśmy tu konkurs drużynowy, a w zmaganiach indywidualnych aż dwójka Niemców stanęła na podium. W tym roku w drużynie byliśmy drudzy, a ja ponownie zająłem drugie miejsce. Zakopane dobrze mi się kojarzy.

Niemiec odniósł się także do niedawnej przebudowy Wielkiej Krokwi. – Największą zmianą jest powiększenie rozmiaru skoczni o 6 metrów, pozostałe parametry nie zmieniły się w odczuwalny sposób. Zmiany znajdują odzwierciedlenie głównie na progu oraz w długości skoku – podsumował Wellinger.

 

Magdalena Janeczko

Korespondencja z Zakopanego

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *