MARTIN SCHMITT: BRAK MI ENERGII, BY ODDAĆ DALEKIE SKOKI

MARTIN SCHMITT: BRAK MI ENERGII, BY ODDAĆ DALEKIE SKOKI

schmitt martin kd - MARTIN SCHMITT: BRAK MI ENERGII, BY ODDAĆ DALEKIE SKOKI

Martin Schmitt – żywa legenda skoków narciarskich, niegdyś jeden z największych sportowych rywali Adama Małysza – od paru lat nie zachwyca już swoją formą i wynikami. Ostatnio startował głównie w Pucharze Kontynentalnym, jednak tam też nie odnosił znaczących sukcesów. Motywacja i miłość do sportu Schmitta pomogła mu jednak dostać się do reprezentacji Niemiec na Turniej Czterech Skoczni. We wszystkich czterech konkursach prezentował równą, stabilną formę, a sam turniej zakończył w czołowej dziesiątce. Z tego powodu do tej pory podziwiamy jego zmagania i walkę w Pucharze Świata.
W Wiśle nie powiodło mu się. Przyczyną były zarówno warunki na jakie trafił niemiecki zawodnik, jak i jego słabsza dyspozycja dnia. Nie pojawił się na starcie w Zakopanem, gdyż wraz z Michaelem Neuymayerem wyjechał na indywidualne treningi z trenerem kadry. W Sapporo pierwszego dnia był 21, a drugi konkurs ukończył na pozycji 10. W między czasie borykał się także z silnym przeziębieniem.


Przyszedł czas na loty w Vikersund. Martin Schmitt kwalifikacje przebrnął bez problemu. Podczas zawodów nie zadowolił jednak, nie tyle swoich kibiców, co samego siebie. Kiepska odległość 148 m, słaby styl oraz lokata 35 sprawiły, że uczestniczył w zawodach już tylko jako widz. „To nie był dobry skok”, skomentował Niemiec swój pierwszy występ w Vikersund. „Nie wyczułem jeszcze dobrze rytmu tej skoczni. Dlatego brak mi energi, która jest niezbędna by oddać dalekie skoki.”


Pomimo wszystkiego niemiecki skoczek bardzo chce wziąć udział w nadchodzących Mistrzostwach Świata. Warunkiem dostania się do niemieckiej kadry na to wydarzenie jest jednak dwukrotne uzyskanie miejsca w czołowej 8, bądź te trzykrotne zajęcie miejsca w pierwszej 12. Schmitt wciąż nie osiągnął tego wyniku, lecz jego niepowodzenie nie jest przesądzone. „Także dzisiejsze próbne skoki nie spełniły moich oczekiwań po wczorajszym trenigu” – dopowiada. Brak spodziewanych rezultatów złości zawodnika, czemu dziwić się nie można.


Sympatycznemu niemieckiemu skoczkowi życzmy osiągnięcia postawionych sobie celów oraz dotrwania do Igrzysk Olimpijskich w Soczi 2014.

Źródło: skispringen.com

Podziel się:

Dodaj komentarz