Łukasz Kruczek dla SP: „To co Piotrek potrafi, nadal jest przed nim”

Łukasz Kruczek dla SP: „To co Piotrek potrafi, nadal jest przed nim”

Kruczek Lukasz fot.A.Sierotnik - Łukasz Kruczek dla SP: "To co Piotrek potrafi, nadal jest przed nim"Pierwszy konkurs PŚ w Niżnym Tagilu przyniósł najlepszy występ reprezentanta Polski w tym sezonie. Piotr Żyła uplasował się na rosyjskiej skoczni Tramplin Stork na dziesiątej lokacie. – To był dobry konkurs i dobre skoki. Piotrek powinien to ustabilizować. To co potrafi jest jednak nadal przed nim – zapewnił trener Łukasz Kruczek.

 

Skokami na 125,5 i 126 metrów Piotr Żyła zapewnił sobie dziś miejsce w czołowej dziesiątce zawodów. – To był dobry konkurs i na pewno to były dobre skoki. Piotrek powinien na tę chwilę to ustabilizować. Natomiast to co potrafi, jest jednak nadal przed nim – ocenia szkoleniowiec polskich skoczków.

Pierwsze pucharowe punkty w tym sezonie zdobył z kolei Dawid Kubacki (117,5 / 121,5 m; 23. miejsce). – Generalnie o to chodzi, aby skakać solidnie i zbierać punkty. Co do oceny technicznej – pierwszy skok był nieco słabszy, odbicie było w nim niepełne – tłumaczy Kruczek.

Kolejne pojedyncze zdobycze punktowe zaliczył także Maciej Kot (116,0 / 118,5 m; 26. miejsce), który jednak zdaniem obecnego w studiu TVP Rafała Kota – na skoczni się męczy. – Przede wszystkim Rafał się na skokach nie zna i nie będę komentować jego ocen. Ostatnie treningi Maćka nie dały wiele, po kilku dniach skakania nie było nadal zdecydowanego progresu. To co widzieliśmy tutaj to była ta „baza” o którą nam chodzi. Jeśli jednak utrzyma konsekwentnie ten kierunek rozwoju to już niebawem OK – mówi trener kadry A.

Poza rundą finałową znaleźli się natomiast Jan Ziobro (119,5 m / 31. miejsce) oraz Klemens Murańka (118,0 m / 35. miejsce). – Dziś brakło tylko powietrza pod nartami. Skoczyli lepsze skoki jak w treningach, czy kwalifikacjach, ale w pierwszej serii mieli trochę słabsze warunki na dole zeskoku. Tam gdzie decydował się konkurs – stwierdził Łukasz Kruczek.

Jak wiemy, w ostatnich dniach pozytywne wieści dotyczące występów polskich skoczków docierały przede wszystkich z Notodden, gdzie polscy juniorzy (Kantyka, Stękała, Leja) trzykrotnie stawali na podium zawodów FIS Cup. Czy trener kadry A widzi ich w zmaganiach wyższej rangi? – Po pierwsze, aby móc startować w Pucharze Świata, należy mieć punkty z Pucharu Kontynentalnego – taki jest wymóg, więc najpierw CoC. Skakalismy ostatnio kadrami razem na skoczni i mamy przegląd tego jak skakali. Na pewno kiedyś ich zobaczymy, natomiast na tę chwilę trzeba z nimi pracować, by się rozwijali. Dla nich głównym celem są Mistrzostwa Świata Juniorów – mówi Kruczek.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

 

Podziel się: