Tajemnicza dolegliwość Ahonena, Fin chce wrócić w Engelbergu

Tajemnicza dolegliwość Ahonena, Fin chce wrócić w Engelbergu

8H7A2777 - Tajemnicza dolegliwość Ahonena, Fin chce wrócić w EngelberguJanne Ahonen często zmagał się z dolegliwościami, przez które był zmuszany do wielu absencji. Przed tym sezonem wydawało się, że utytułowany Fin będzie mógł bez problemów startować w cotygodniowych zawodach Pucharu Świata. Okazuje się jednak, że dopadły go tajemnicze problemy zdrowotne, przez które kolejne występy stanęły pod znakiem zapytania.

 

38-letni Fin obecny sezon rozpoczął od zajęcia 41. miejsca w pierwszym indywidualnym konkursie w Klingenthal. Później miał w planach starty w swojej ojczyźnie, jednak jak wiemy, z powodu wiatru rywalizacja w Kuusamo nie doszła do skutku. W ostatnich dniach w fińskich mediach pojawiła się informacja dotycząca tajemniczej dolegliwości zdrowotnej doskwierającej Ahonenowi, przez którą nie wystartował w konkursach w Lillehammer.

Sam zainteresowany nie chce jednak ujawniać szczegółów. – To moja osobista sprawa i nie chcę mówić o tym publicznie, ani w jakikolwiek sposób wyjaśniać – wytłumaczył w rozmowie z portalem Iltasanomat.fi.

Problemy swojego podopiecznego wyjaśnił niedawno jego indywidualny trener, Hannu Lepistoe. – Na początku października Janne złapał wirusa i leżał zupełnie bezsilny. Pierwsze dawki leków niezbyt mu pomogły i od tego czasu nie wrócił do pełni sił. Wciąż nie wiemy czy z jego organizmem jest coś nie tak. To tajemnicza sprawa. Kiedy go widzę i słucham, widzę, że dzieje się coś niedobregopowiedział 69-letni szkoleniowiec. Jak się jednak okazuje, nawet badania krwi przeprowadzone w Lahti nie wykazały żadnej poważnej choroby.

Aktualnie Ahonen podczas przerwy w pucharowych startach trenuje na spokojnie w położonym na dalekiej północy Rovaniemi. Miejmy nadzieję, że już niebawem zobaczymy go w pucharowych zmaganiach. Jak przyznaje Lepistoe, najwcześniej będzie to możliwe w Engelbergu (19-20 grudnia). O ile zdrowie Ahonenowi pozwoli…

 

źródło: iltasanomat.fi

 
Podziel się:

Dodaj komentarz