Dawid Kubacki po drużynówce: „Jutro trzeba skakać na maksimum swoich możliwości”
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki po drużynówce: „Jutro trzeba skakać na maksimum swoich możliwości”

Konkurs drużynowy w Wiśle to już historia. Polska zajęła w nim trzecie miejsce, a najlepszy z naszych reprezentantów był Dawid Kubacki, który w indywidualnej rywalizacji uzyskał czwarty rezultat.

 

Dla Dawida Kubackiego konkurs drużynowy był okazją, aby się „oskakać”. Sam przyznał w wypowiedzi po kwalifikacjach, że rozkręca się powoli, zatem dzisiaj mogliśmy oczekiwać już dużo lepszych prób. Tak było, a wyniki 131,5 oraz 130,5 metra były na to najlepszym dowodem. – Dzisiaj te skoki były już dużo lepsze. Zdecydowanie ta noga lepiej się zachowywała, lepiej pchała, także z tego jestem zadowolony. Wczoraj nie mogłem się rozpędzić w kwalifikacjach, ale dzisiaj już były całkiem solidne skoki i to pokazuje, że mogłem być spokojny przed sezonem – komentował.

Dla naszej reprezentacji było to już czwarte pucharowe podium w drużynie na skoczni im. Adama Małysza. Skocznia staje się dla nas swojego rodzaju talizmanem, na której pierwszoplanową rolę każdorazowo odgrywał Kubacki. – Apetyty na pewno były większe, ale tak czy siak to trzecie miejsce, jesteśmy na podium. Jest jak najbardziej super. Rozpoczynamy sezon od dekoracji, szkoda że nie było kibiców. Bardzo przyjemnie było stanąć na podium po tak długiej przewie jaką mieliśmy od poprzedniej zimy – podsumował 30-latek.

Przed nami rywalizacja indywidualna, a Biało-Czerwoni po raz kolejny będą w gronie faworytów tego konkursu. Wśród nich z pewnością znajdzie się Kubacki, dla którego inauguracyjne zawody będą okazją do mocnego wejścia w sezon. – Myślę, że dobrym prognostykiem są skoki, które dzisiaj oddawałem. Miejsce indywidualne z tych wyliczeń dzisiejszych jest wiadome, ale to jest drużynówka, nie indywidualny – ocenił Kubacki, który według nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej zajął czwartą pozycję. Przed nim uplasowali się jedynie Halvor Egner Granerud (Norwegia), Daniel Huber (Austria) oraz Karl Geiger (Niemcy).

 Można sobie to wyliczać, tym poprawiać humor. Ja do tego zbyt dużej uwagi nie przywiązuje. Wiem, że jutro jest dzień, jutro trzeba tu przyjść i skakać na sto procent swoich możliwości. – podkreślił nasz najlepszy zawodnik nie tracąc optymizmu i zaznaczając jak ważny jest etos pracy w odniesieniu sukcesu.

 

Michał Pasek, Julia Piątkowska
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz