Freund: „Mam już ponad 30 lat. Celem są mistrzostwa świata, ale droga do nich będzie trudna”
Severin Freund w Wiśle (fot. Julia Piątkowska)

Freund: „Mam już ponad 30 lat. Celem są mistrzostwa świata, ale droga do nich będzie trudna”

Inauguracja sezonu 2020/2021 dla Severina Freunda była pierwszą od czterech lat w której wziął udział. Po wielu wzlotach i upadkach doświadczony Niemiec chce wrócić do regularnej rywalizacji, jednak zdaje sobie sprawę, że jest już jednym ze starszych zawodników. – Mistrzostwa świata w Oberstdorfie to zdecydowanie mój największy cel – przyznaje 32-latek.

 

Freund znużony treningami? „Cieszę się z powrotu rywalizacji”

SeverinFreund Wisla2020 belka fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Freund: "Mam już ponad 30 lat. Celem są mistrzostwa świata, ale droga do nich będzie trudna"
Severin Freund w Wiśle (fot. Julia Piątkowska)

Doświadczony skoczek podczas piątkowych serii treningowych w Wiśle oddał skoki na odległości 113,5 i 108,5 metra, co dało mu kolejno 40. i 54. miejsce. W kwalifikacjach uzyskał już 115 metrów i zajął 37. pozycję, awansując jednocześnie do niedzielnego konkursu. 32-latek nie załapał się do niemieckiej drużyny i nie zobaczyliśmy go na belce startowej w sobotę. W niedzielę będzie miał jednak szansę na pierwsze pucharowe punkty od czasu lutowych zawodów w Rasnovie (zajął wówczas 29. miejsce).

Podopieczny trenera Stefana Horngachera nie ukrywa zadowolenia ze startu nowego sezonu Pucharu Świata – Bardzo miło tu wrócić. Lato było bardzo długie i dużo wtedy trenowaliśmy, jednak mieliśmy czas przeznaczony wyłącznie na wewnętrzne treningi. Spotkaliśmy raz, czy dwa inne reprezentacje, jednak z czasem taki trening może się to znudzić, więc bardzo się cieszę, że znowu wróciliśmy do rywalizacji – powiedział nam Freund i dodał: – Pierwszy dzień w Wiśle był dla mnie dość trudny, ale muszę skupiać się na swoich skokach i patrzeć, co będzie dalej.

W tym roku na skoczni nie możemy zobaczyć kibiców, którzy zagrzewali skoczków do walki. Również Severin Freund odczuwa ich brak. – Wisła nie ma największych trybun, jednak atmosfera zawsze jest tutaj bardzo solidna. Kiedy się tu przyjedzie, doping jest zawsze szalony. Można uronić łezkę, kiedy widzimy to, co się teraz dzieje. Jesteśmy oczywiście szczęśliwi, że konkursy w ogóle się odbywają, ale bez widzów zawody są bardzo smutne. Może w trakcie zimy się to jeszcze odmieni – wyraził nadzieję.

 

Niemiecki „weteran” celuje w mistrzostwa świata

SeverinFreund Wisla2020 fot.JuliaPiatkowska lot 300x200 - Freund: "Mam już ponad 30 lat. Celem są mistrzostwa świata, ale droga do nich będzie trudna"
Severin Freund w Wiśle (fot. Julia Piątkowska)

Jak już wcześniej pisaliśmy od stycznia 2017 niemiecki skoczek boryka się z problemami zdrowotnymi. Najpierw podczas treningu w Oberstdorfie zaliczył upadek i zerwał więzadła  krzyżowe w kolanie. Gdy powrócił do rywalizacji, niezaleczona kontuzja znów dała o sobie znać, czego konsekwencją była kolejna operacja. Po dwóch latach, gdy szykował się aby wrócić na skocznię, plany pokrzyżowały mu problemy z kręgosłupem. Teraz Freund zapewnia, że jest w pełni sił. – Mimo, że mam już ponad 30 lat, jestem zadowolony z letnich przygotowań, ponieważ treningi były bardzo udane. Chcę pozostać na tej drodze – powiedział zdobywca Kryształowej Kuli z sezonu 2014/2015.

A jakie cele na sezon 2020/2021 stawia sobie Severin Freund? – Mistrzostwa świata w Oberstdorfie to zdecydowanie mój największy cel. Czempionat w ojczyźnie to zawsze coś wyjątkowego i mam nadzieję, że będę mógł tam wystartować. Do tego jednak wiedzie trudna ścieżka, ponieważ nasz zespół jest naprawdę mocny – podkreślił. Przypomnijmy, że skoczek z Waldkirchen to mistrz i wicemistrz świata z Falun z 2015 roku. Kontuzje pozbawiły go jednak szans na obronę tytułu w 2017 roku w Lahti, a także na start w Seefeld w 2019 roku. Czy Niemiec zdoła jednak odpowiednio wcześnie wskoczyć na poziom, który pozwoli mu na start przed własną publicznością w 2021 roku?

Od zeszłej zimy nieformalnym liderem ekipy trenera Horngachera jest jednak młodszy o pięć lat Karl Geiger, który ubiegłej zimy był drugim zawodnikiem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Freund zapytany o progres 27-letniego kolegi z kadry, odparł: – Dla Karla Geigera to była naturalna droga, ponieważ z roku na rok stawał się lepszym skoczkiem. W skokach narciarskich możesz robić małe kroczki, systematyczny progres, a w końcu jeden z tych kroków, który wydaje się być mały dla ciebie, przynosi wielkie wyniki. Karl ma wszystkie elementy, które pozwalają mu skakać na topowym poziomie. To musiało się w końcu wydarzyć. Cieszę się, że w końcu w zeszłym sezonie mu się to udało, bo wiem jak dużo pracy w to włożył. Myślę, że tej zimy także będzie mocny.

 

Julia Piątkowska, Emilia Kryzel,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz