Anže Lanišek: „Mam nadzieję, że Robert z nami zostanie.”
Anze Lanisek (fot. Julia Piątkowska)

Anže Lanišek: „Mam nadzieję, że Robert z nami zostanie.”

Anže Lanišek to zdecydowany lider słoweńskiej kadry w tym sezonie. 24-latek zajął w Zakopanem miejsce tuż za podium, oczko wyżej przed jego młodszym kolegą z reprezentacji Borem Pavlovčičem. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Lanišek zajmuje wysokie szóste miejsce. 

„Poprzedni sezon zacząłem bardzo dobrze, byłem dwa razy na podium a potem moja forma spadała. W tym sezonie założyłem sobie wyższe cele. Na razie jestem w dobrym miejscu, ale nie chciałbym się tutaj zatrzymywać. Przyszłej zimy chciałbym pokazać jeszcze więcej.” – skomentował Słoweniec. 

„Przed tym sezonem w zasadzie niewiele zmieniłem w swoim treningu. Takie większe zmiany wprowadziłem jakieś 5-6 lat temu, przede wszystkim chodziło o moje podejście, sposób myślenia, sposób pracy.  Teraz bardziej skupiam się na sobie i swoim rozwoju.” – mówi utalentowany skoczek. 

Anže Lanišek nie kryje zadowolenia ze współpracy z nowy trenerem Robertem Hrgotą: „Mam nadzieję, że Robert z nami zostanie. Wszyscy mamy z nim bardzo dobrą relację. Sytuacja z Planicy (przyp. red. kontrowersyjne odejście Gorazda Bertoncelja) była dla nas bardzo ciężka. Czasem musi się coś takiego stać, żeby zostały wprowadzone zmiany. Szkoda, że zdarzyło się to podczas mistrzostw świata w lotach w Słowenii, ale na większe podsumowanie przyjdzie czas po sezonie.”

„Każdy dzień to dla mnie nauka, każdego dnia pracuje nad swoim podejściem. Jeśli chodzi o mistrzostwa świata w Oberstdorfie, wszystko wiemy co tam tak naprawdę się liczy. Zdobycie medalu byłoby naprawdę wspaniałe. Na tym teraz się skupiam, ale z drugiej strony tak naprawdę jutro jest też drugi dzień w Zakopanem i do mistrzostw zostało jeszcze trochę czasu.” – komentuje  swoje podejście do najbliższych zawodów.

Lanišek odniósł się również do ostatnich dobrych występów jego młodszego kolegi z reprezentacji, Bora Pavlovčiča. „Nie jestem wcale zaskoczony, już przed sezonem był jednym z najlepszych na treningach. Dużo się nauczył i teraz jest naprawdę mocny i mam nadzieję, że tak pozostanie.” – kończy Słoweniec. 

Kolejne zawody Pucharu Świata już jutro na Wielkiej Krokwi o 16.10.

Korespondencja z Zakopanego: Anna Trybuś 

Podziel się:

Dodaj komentarz