Tak dla mistrzostw, nie dla Raw Air. Norweski turniej bez Vikersund w 2022 roku
Vikersundbakken (fot. Alan Billyeald)

Tak dla mistrzostw, nie dla Raw Air. Norweski turniej bez Vikersund w 2022 roku

Odbywający się w Norwegii turniej Raw Air, w sezonie 2021/2022 zostanie rozegrany w mocno okrojonej wersji. Wszystko za sprawą Mistrzostw Świata w lotach w Vikersund, a także przebudowy kompleksu skoczni Granåsen w Trondheim.

 

Według pierwotnych ustaleń, do turnieju Raw Air (którego pierwsza edycja odbyła się w sezonie 2016/2017) zaliczanych miało być aż 16 skoków. Zawodnicy swoje próby oddawać mieli w Oslo, Lillehammer, Trondheim, a także Vikersund. To właśnie tam zwycięzca otrzymywał nagrodę za końcowy triumf. Po raz kolejny stanie się jednak inaczej. „Mini-turniej” Raw Air w sezonie 2021/2022 będzie miał jedynie dwa przystanki. Skoczkowie nie powalczą o turniejowe punkty zarówno na Vikersundbakken (HS-240), jak i na wspomnianej Granåsen (HS-138), która będzie wówczas w trakcie modernizacji przed Mistrzostwami Świata w narciarstwie klasycznym, które odbędą się tam w 2025 roku.

Bardziej zaskakuje jednak to, że Vikersund, które według wstępnego kalendarza Pucharu Świata, miało gościć zawody w dniach 7-8 marca 2022 roku, ostatecznie nie znalazło się w terminarzu. Tym samym drugi rok z rzędu na norweskim „mamucie” nie zagości ani jeden pucharowy konkurs. Przypomnijmy, że zeszłoroczne zmagania zostały odwołane ze względu na rozprzestrzeniającą się epidemię koronawirusa.

Nie oznacza to jednak, że lotów w Vikersund w sezonie 2021/2022 nie będzie. W dniach 10-13 marca na największym na świecie obiekcie do lotów narciarskich, odbędą się Mistrzostwa Świata w tej konkurencji. – Wypadnięcie Vikersund z Raw Air jest zaskakujące tym bardziej, że finał turnieju rozgrywany właśnie tam, znalazł się w propozycji kalendarza we wrześniu 2020 roku. W każdym razie zrobimy wszystko, aby stworzyć fantastyczne Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich, które wraz z Igrzyskami Olimpijskimi, będą kulminacyjnym punktem sezonu – podkreślił sekretarz generalny zawodów w Vikersund, Per Bergerud. 

Przypomnijmy, że zwycięzcą pierwszej edycji wyczerpującego norweskiego turnieju był Stefan Kraft. I to właśnie on, 18 marca 2017 roku poszybował 253,5 metra ustanawiając (wciąż aktualny) rekord świata w długości lotu narciarskiego. Rok po Austriaku, z końcowego triumfu cieszył się Kamil Stoch, który wygrał również ostatnią, przeprowadzoną w 2020 roku edycję (została ona przerwana przez pandemię koronawirusa po prologu w Trondheim). Ryoyu Kobayashi jest trzecim skoczkiem, który ma na swoim koncie zwycięstwo w Raw Air – Japończyk wygrał trzecią edycję zmagań w 2019 roku. Miesiąc temu, w związku z decyzjami norweskich władz państwowych zaniepokojonych sytuacją pandemiczną, rywalizacja w ogóle nie doszła do skutku.

Zawodnicy powrócą więc do Vikersund dopiero w marcu 2022 roku, po trzyletniej przerwie. Stanie się to podczas 27. edycji Mistrzostw Świata w lotach narciarskich. Decyzję o przyznaniu norweskiemu miastu roli gospodarza, podjęto podczas kongresu FIS w greckim Costa Navarino w maju 2018 roku. 10 marca na Vikersundbakken odbędą się oficjalne treningi i kwalifikacje, dwa następne dni przeznaczone będą na rywalizację indywidualną, a 13 marca skoczkowie spróbują swoich sił w konkursie drużynowym. Impreza odbędzie się kilka dni po zakończeniu turnieju Raw Air. Zawodnicy będą musieli więc szybko zregenerować swoje siły, by móc zaprezentować się z jak najlepszej strony podczas drugiego najważniejszego wydarzenia sezonu.

 

Maria Chenczke,
źródło: skiforbundet.no / informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz