You are currently viewing Rywale ze skoczni dziękują Schlierenzauerowi. Wśród nich Małysz, Morgenstern i Stoch
Gregor Schlierenzauer i Adam Małysz (fot. Wiktoria Bąk / Martyna Osuchowska)

Rywale ze skoczni dziękują Schlierenzauerowi. Wśród nich Małysz, Morgenstern i Stoch

Jeden z najwybitniejszych skoczków narciarskich ogłosił zakończenie sportowej kariery. Gregor Schlierenzauer poinformował dziś o swojej decyzji za pośrednictwem swojego bloga. Już chwilę po tym media podawały dalej tą informację, wspominając przy tym najważniejsze osiągnięcia utytułowanego skoczka. „Legenda skoków narciarskich kończy karierę”, „Austriak odkłada narty na półkę”, „Rekordowy zwycięzca Pucharu Świata kończy karierę”… to tylko jedne z wielu nagłówków, które pojawiły się w sieci.

 

Gregor Schlierenzauer jest bez wątpienia jednym z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich. Do znakomitego skoczka momentalnie zaczęły napływać wiadomości i podziękowania. Mario Stecher, dyrektor sportowy w Austriackim Związku Narciarskim (ÖSV) jako jeden z pierwszych pogratulował 53-krotnemu zwycięzcy zawodów Pucharu Świata wielkiej kariery. „Gregor wykonał świetną robotę w skokach narciarskich. Jego niezwykła kariera jest pełna superlatyw. Zasadniczo osiągnął wszystko co można osiągnąć, wygrał prawie wszystko, co można wygrać, a dzięki niemu sport dzisiaj jest tam, gdzie jest. Przez wiele lat zachwycał tysiące fanów i był wzorem do naśladowania dla młodzieży. Ze strony ÖSV życzymy Gregorowi, aby mógł cieszyć się życiem prywatnym i aby mógł odnaleźć niezbędny spokój z dala od sportu na najwyższym poziomie. Zawsze będzie u nas mile widzianym gościem” – napisał.

Były rekordzista świata w długości lotu, Bjoern Einar Romoeren, również wyraził podziw wobec 31-latka. – Zawsze szkoda tracić wyjątkowe osoby w naszym sporcie, ale Gregor zebrał wystarczająco dużo trofeów, na które nie ma już wystarczającej liczby półek. Na wszystko przychodzi czas. To była fantastyczna kariera, pełna blasków. Był niesamowicie dobrym skoczkiem narciarskim i odchodzi jako jeden z najlepszych zawodników wszechczasów. Jestem pod wrażeniem tego, jak latał – mówił były rekordzista świata w długości lotu portalowi Nettavisen.no. Kolejny norweski skoczek Kenneth Gangnes uważa, że jeszcze przez długi czas nie pojawi się tak znaczący sportowiec, jak Schlierenzauer. – To wybitny skoczek narciarski i jedna z największych karier w tej dyscyplinie w ostatnim czasie. Minie bardzo dużo czasu, zanim zobaczymy skoczka narciarskiego, który wygrywa 53 razy pucharowe zawody. Zrobił to bardzo szybko. To imponujące, że przez tyle lat dominował w sporcie – stwierdza Norweg.

Zagraniczne portale również opisują karierę Gregora Schlierenzeauera w samych superlatywach. „Napisał wiele wyjątkowych historii, osiągał kamienie milowe, zbierał medale i tytuły niczym na taśmociągu (…). Mimo wszelkich trudności wytrwał i pokazał kolejnym pokoleniom, jak wielkim jest sportowcem” – pisze słoweński portal siol.net. Ostatnie zwycięstwo Schlierenzauera miało miejsce w Lillehammer, 6 grudnia 2014 roku. Po tym nastąpił znaczny spadek formy Austriaka. „Był to czas osobistego rozwoju dla 24-latka. Czas, w którym wielokrotnie demonstrował wielką sportową postawę, zamiłowanie do skoków narciarskich, wytrzymałość i odporność” – zaznacza oficjalny portal Austriackiego Związku Narciarskiego.

Do gratulacji przyłączył się również Adam Małysz, który w ostatnich latach swojej wielkiej kariery miał okazję rywalizować z Austriakiem. Warto zaznaczyć, że sam Gregor Schlierenzauer wielokrotnie powtarzał, że to właśnie „Orzeł z Wisły” był jego sportowym wzorem. „Decyzję o zakończeniu kariery przekazał dzisiaj Gregor Schlierenzauer. Choć dla fanów skoków nie jest ona wielką niespodzianką, to przykra wiadomość. Oznacza koniec pewnej epoki. „Schlieri” to jeden z najwybitniejszych zawodników w historii naszego sportu. Jest przecież rekordzistą pod względem wygranych konkursów w Pucharze Świata. Ma też mnóstwo innych trofeów i medali. Gdy był na topie, wygrywał z łatwością, zachwycając stylem i swobodą. Zrobił co w jego mocy, by wrócić do walki o zwycięstwa, lecz to nie wystarczyło. Jeśli całkowicie rozstaje się z tą dyscypliną, to będzie go brakowało na skoczniach. Ale cokolwiek będzie teraz robił, życzę mu powodzenia i satysfakcji z nowych wyzwań” – pisze Małysz na Facebooku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Adam Małysz (@adammalyszofficial)

 

Zapewne wiele osób pamięta także austriacką rywalizację pomiędzy Thomasem Morgensternem, a Gregorem Schlierenzauerem. Popularny „Morgi” również podziękował dawnemu rywalowi i koledze z kadry, dzieląc się emocjonalnym wspomnieniem. „Gratuluję  wspaniałej kariery! Nasze pojedynki zawsze były zaciekłe ale zawsze mi się podobały i za każdym razem zachęcały mnie do stawania się jeszcze lepszym. Dziękuję za ciągłe mobilizowanie mnie i za wszystkie wspaniałe chwile, które mogliśmy wspólnie dzielić”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Thomas Morgenstern (@thomasmorgenstern)

 

Do grona osób, które poruszyła decyzja Austriaka, dołączył również Kamil Stoch, który wielokrotnie stał ze Schlierenzauerem na pucharowych podiach. „Nie wiadomo co napisać… Wszystkiego dobrego na nowej drodze? A przecież prędzej czy później każdy z nas, sportowców będzie w takiej samej sytuacji. Cieszę się, że mogłem być częścią historii, którą napisałeś. Niech ta, nowa będzie równie pasjonująca. Powodzenia Gregor! Enjoy the life” – napisał utytułowany polski skoczek, który aktualnie w gronie wciąż czynnych zawodników ma na swoim koncie najwięcej pucharowych zwycięstw (39). Polak zaznaczył, że trudna decyzja, która dziś towarzyszy Austriakowi, w przyszłości czekać będzie każdego sportowca…

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)

 

Wyrazy uznania i podziwu złożył dominator z sezonu 2019/2020, Ryoyu Kobayashi. „Nadal będę dążyć, aby być skoczkiem jak Ty. Dziękuję za całą inspirację” – napisał Japończyk.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez kobayashi Ryoyu (Roy) (@ryo_koba)

 

Do podziękowań dołączył się także Daniel Huber, który jak się okazuje, w ostatnich latach… dzielił ze Schlierenzauerem pokoje podczas zgrupowań i zawodów. „Dziękuję Gregor! Za piękne chwile spędziliśmy razem na i poza skokami. Za niezliczone teorie, filozofie i dyskusje. Za wszystkie rady i ostatnie kilka lat jako „współlokatorzy”. Gratulacje za Twoją po prostu niewiarygodną karierę! Życzę Ci wszystkiego najlepszego na przyszłość! Nasze drogi na pewno będą się częściej krzyżować! Najlepsze dopiero przed nami. Do zobaczenia ponownie, do zobaczenia wkrótce!”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Daniel Huber (@daniel_huber93)

 

Ostateczną sportową decyzję starszego kolegi z drużyny skomentował też powracający do międzynarodowej rywalizacji (po czteroletniej przerwie) Thomas Diethart. „To był dla mnie zaszczyt. Wszystkiego najlepszego na przyszłość” – pisze. Dodajmy, że to właśnie on po dwóch triumfach Schlierenzauera w Turnieju Czterech Skoczni (w sezonach 2011/12 i 2012/13), sam sięgnął po zwycięstwo w tym prestiżowym cyklu. Razem, wraz z Thomasem Morgensternem i Michaelem Hayboeckiem, wywalczyli także srebrny medal podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Thomas Diethart (Didl) \,,/ (@thomasdiethart)

 

O kilka osobistych słów pokusił się także Severin Freund, który podobnie jak Gregor Schlierenzauer, od kilku sezonów usilnie walczy o powrót do wielkiej formy sprzed kilku lat. „Gratulacje Gregor za niewiarygodną karierę i przekształcenie skoków narciarskich na nowy poziom! Wielu sukcesów i szczęścia w twojej przyszłości, gdziekolwiek możesz być” – napisał Niemiec.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Severin Freund (@severinfreund)

 

zebrała Anna Fergisz,
źródło: oesv.at / nettavisen.no / siol.net / Instagram

 

Podziel się:

Dodaj komentarz