Konderla w składzie na kwalifikacje, Szwab: „Przegrywać też trzeba umieć”
Nicole Konderla (fot. Julia Piątkowska)

Konderla w składzie na kwalifikacje, Szwab: „Przegrywać też trzeba umieć”

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym ruszyły pełną parą. Jako pierwsze na skoczni pojawiły się Panie. Wśród Polek pomiędzy Joanną Szwab i Nicole Konderlą trwała zacięta rywalizacja o prawo startu w kwalifikacjach do konkursu indywidualnego. Decyzją sztabu szkoleniowego jutro na skoczni pojawi się druga z nich. – Ten sezon jest dla mnie czasem nauki. Przegrywać też trzeba umieć – przyznała Szwab.

 

Konderla z życiową szansą

Nicole Konderla Rasnov2021 lot fot.DanielMaximilianMilata 300x200 - Konderla w składzie na kwalifikacje, Szwab: "Przegrywać też trzeba umieć"
Nicole Konderla (fot. Daniel Maximilian Milata)

Nicole Konderla w swoim pierwszym treningu uzyskała drugi najlepszy rezultat wśród Biało-Czerwonych. 19-letnia skoczkini po skoku na odległość 75,5 m zajęła 41. miejsce. Pozostałe dwie serie treningowe nie poszły już młodej zawodnicze tak dobrze. Kolejne skoki dały jej odpowiednio 50. (69,5 m) i 55. pozycję (69,0 m). – Skoki, może poza pierwszym, były niezbyt udane – przyznała. Mimo, że reprezentantka klubu WSS Wisła w drugiej i trzeciej serii treningowej osiągnęła najsłabszy rezultat wśród Polek, to ona dostała szansę od trenera Łukasza Kruczka na start w zaplanowanych na środę kwalifikacjach.

19-letnia zawodniczka podkreśla jednak, że zmagań w Oberstdorfie lepiej nie traktować priorytetowo, aby nie nakładać na siebie dodatkowej presji. – Te zawody niczym się nie różnią od Pucharu Świata, jest tylko sama otoczka, że są to Mistrzostwa Świata – skwitowała.

W przeciwieństwie do początku sezonu, kiedy większość konkursów kobiet zostało odwołanych, aktualne tempo rozgrywanych zawodów jest naprawdę szybkie. Konderla podkreśla, że ostatnie tygodnie są bardzo intensywne. – Nie było ostatnio dużo wolnego czasu. Ten sezon jest bardzo zabiegany. Najpierw mistrzostwa świata juniorów, później start w Rumunii… Nie było czasu, żeby wziąć oddech – wymienia.

Reprezentantka Polski do samego końca nie była pewna startu w środowych kwalifikacjach. – Jeśli nie znajdę się w składzie, to dalej trzeba będzie robić swoje. Jest jeszcze kilka konkursów i może akurat dostanę szansę – komentowała. Później dowiedzieliśmy się, że decyzją sztabu szkoleniowego 19-latka dostała szansę i będzie walczyć o awans do konkursu głównego na skoczni HS-106.       

 

Szwab w poszukiwaniu formy

Joanna Szwab Oberstdorf2021 fot.JuliaPiatkowska 300x200 - Konderla w składzie na kwalifikacje, Szwab: "Przegrywać też trzeba umieć"
Joanna Szwab (fot. Julia Piątkowska)

Wewnętrzną rywalizację o miejsce w składzie przegrała bardziej doświadczona zawodniczka, Joanna Szwab. 24-latka po skokach treningowych na odległość 70, 76 i 70,5 metra zajęła odpowiednio 45., 47. i 51. pozycję. Zawodniczka AZS-u Zakopane w lecie wywalczyła tytuł mistrzyni Polski, jednak w zimie jej dyspozycja nie jest już tak dobra, jak jeszcze przed kilkoma miesiącami.

Podczas pierwszego treningu na śniegu w Wiśle zaczęły się problemy z dojazdem. Zaczęłam kombinować i zmieniać to ręce, to głowę, sposób ruszenia i chciałam wszystko naraz naprawić, a tak się nie da. Wszystko odwróciło się w drugą stronę i wychodziło jeszcze gorzej – ocenia. Szwab już od początku sezonu zmaga się z problemami technicznymi. Co mówiła po treningowych skokach na Schattenbergschanze? – Wnioski? Tragiczne. Ciężko rozmawiać, jak całą zimę mi nie idzie. Walczę o to, żeby ogarnąć mój dojazd i głowę w trakcie wybicia z progu, bo to psuje cały mój skok. Jeżeli zagra ten dojazd i głowa, to później w powietrzu jest już dużo inaczej i łatwiej. Jadę głową nisko, a później na samym progu ją troszkę podnoszę i robię taki straszny „rzut” z tyłu do przodu… Wtedy narty w powietrzu w ogóle mi nie trzymają i po prostu opadam – tłumaczy zawodniczka z Chochołowa.

Joanna Szwab jako pierwsza Polka w historii stanęła na podium Pucharu Kontynentalnego, zajmując w szwedzkim Falun drugie miejsce. Od tego wydarzenia minęło już osiem lat, jednak zawzięta góralka w dalszym ciągu nie składa broni i walczy o powrót do lepszych rezultatów. – Niektórym czasu potrzeba więcej, innym mniej – stwierdziła. Nawiązała też do słów Kamila Stocha, które zostały zapamiętane po zdobyciu przez niego tytułu mistrza olimpijskiego w Soczi. Szwab nieco parafrazując wypowiedź utytułowanego kolegi, powiedziała: – Trzeba tysiąc razy przegrać, żeby raz wygrać. Ten sezon jest dla mnie czasem nauki. Przegrywać też trzeba umieć. Teraz wiem co robić, przełamuję się. Bardzo wolno mi to idzie, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Chciałabym wystartować, ale jeśli się nie uda nie będę zdziwiona.

Dla 24-letniej zawodniczki są to dopiero pierwsze Mistrzostwa Świata. Przed dwoma laty podczas czempionatu w Seefeld, Szwab nie znalazła się w składzie reprezentacji Polski. – Kilka lat temu będąc w pracy oglądałam jak dziewczyny skaczą na mistrzostwach i znajomi pytali się mnie: „Asia dlaczego tam nie jesteś?” Chodziłam do pracy, trenowałam i próbowałam to pogodzić. Powiedziałam, że za dwa lata tam będę. Liczyłam, że z lepszymi wynikami… – oceniła. Szwab jednak nie zamierza się poddawać: – Mam nadzieję, że po tym treningu będzie już przełomowo.

Kwalifikacje na skoczni HS-106 zaplanowane są na środę na godzinę 18:00 Wcześniej (o 16:45) odbędzie się seria próbna. Dokładny program MŚ znajduje się TUTAJ.

 

Anna Fergisz, Julia Piątkowska,
informacja własna

 

Podziel się:

Dodaj komentarz